Ten film zachwycił świat, praca nad nim prawie go zabiła. „Piorun rozerwał mnie na pół”
Zagrał w wielkim hicie Mela Gibsona. Rolę przyjął bez wahania, choć o konsekwencjach występu w wielkiej produkcji ostrzegał go sam reżyser. Praca na planie nie była dla Jamesa Caviezela łatwa. Musiał mierzyć się z szeregiem problemów zdrowotnych. Mało kto wie również, że aktor niemal zginął podczas pracy nad „Pasją”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak James Caviezel rozpoczął swoją karierę aktorską.
- Dlaczego Mel Gibson ostrzegał Caviezela przed rolą Jezusa Chrystusa.
- Co skłoniło Caviezela do przyjęcia roli w 'Pasji'.
- Jakie problemy zdrowotne spotkały Caviezela na planie filmu 'Pasja'.
James Caviezel zachwycił w filmie Mela Gibsona
James Caviezel jest amerykańskim aktorem filmowym i telewizyjnym. Urodził się 26 września 1968 roku w Mount Vernon. Talent, którym wyróżniał się już jako dziecko, z pewnością odziedziczył po mamie, Maggie Caviezel – aktorce teatralnej. Karierę rozpoczynał od małych ról w serialach. Choć jego debiut przypadł na lata 90., to większą popularność zdobył dopiero w 2004 roku za sprawą filmu w reżyserii Mela Gibsona pt. „Pasja”.
Rozwiąż filmowy quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?
„Pasja” to dramat filmowy, który pokazuje dwanaście godzin życia Jezusa, poprzedzających jego śmierć. W rolę Jezusa Chrystusa wcielił się James Caviezel. Premiera filmu odbyła się w Środę Popielcową 25 lutego 2004 roku.
Caviezel bez wahania przyjął rolę Jezusa Chrystusa
Aktor po latach zdradził, że przyjął rolę bez wahania, mimo iż sam Mel Gibson go ostrzegał. Reżyser miał uprzedził aktora, że ta rola może znacząco wpłynąć na jego karierę, a nawet ją zniszczyć. Mimo ostrzeżeń Caviezel z dużą dozą pewności przyjął rolę. Jak zdradzał w późniejszych wywiadach, otrzymanie roli Jezusa Chrystusa potraktował jako znak. Aktor zdradził, że gdy miał 19 lat, Bóg miał do niego przemówić i powiedzieć, aby ten został aktorem.
Problemy zdrowotne i uderzenie pioruna
Dla amerykańskiego aktora praca nad filmem okazała się bardzo trudna. Odtwórca głównej roli nie tylko mierzył się z fizycznymi obrażeniami, ale także prawie zginął. Obustronne zapalenie płuc, hipotermia, zwichnięty bark to niejedyne problemy, z jakimi musiał zmierzyć się aktor. Niewiele brakowało, a Caviezel poniósłby śmierć na planie.
Podczas nagrywania scen z wiszenia na krzyżu, został uderzony piorunem. „Ból był nie do zniesienia”. - wspominał aktor, dodając, że w ostatnim ujęciu filmu „piorun rozerwał mnie na pół”. Podczas wspomnianej sceny wystąpiło u niego migotanie przedsionków. Po zbadaniu aktora, lekarz miał zwrócić się do Mela Gibsona i oznajmić, że James „mógł zginąć”.
Aktor wyznał również, że po zakończeniu zdjęć musiał przejść dwie operacje, które były konsekwencją doświadczeń, z jakimi spotkał się podczas pracy na planie.
Podczas kręcenia 'Pasji' James Caviezel zmierzył się z szeregiem problemów zdrowotnych, w tym hipotermią i obustronnym zapaleniem płuc, a nawet został uderzony piorunem, co prawie zakończyło się tragedią na planie.
Źródło: Radio ZET/ nypost.com/Wikipedia