Ten film trwa aż 24 godziny. Gwiazdor kina przyznaje: „Rozłożył mnie na łopatki”

2 min. czytania
07.01.2025 16:04
Obserwuj nas na Google

Denis Villeneuve to jeden z najbardziej cenionych reżyserów ostatnich lat. Twórca hitowej „Diuny” gościł niedawno na specjalnym pokazie swojego najnowszego filmu w Nowym Jorku. Podczas rozmowy o produkcji wspomniał także o samym procesie powstawania filmowych dzieł. Jednym z obrazów, które zrobiły na nim ogromne wrażenie jest mało znana produkcja z 2010 roku. „Przez 24 godziny oglądamy sam czas. To naprawdę świetna rozrywka.” – zachwalał.

Denis Villeneuve/"The Clock"
fot. Justyna ROJEK/East News
  • Denis Villeneuve zyskał światową sławę dzięki „Diunie”.
  • Reżyser megahitu właśnie promuje swój najnowszy film.
  • Podczas specjalnego pokazu w Nowym Jorku polecił widzom mało znaną produkcję z 2010 roku.

 

 

Denis Villeneuve chwali produkcję Christiana Marclaya

Choć Denis Villeneuve zaczynał karierę w latach 90., prawdziwą sławę zyskał dopiero w ostatniej dekadzie. Krytycy docenili go za dramat „Pogorzelisko” (nominacja do Oscara), a widzowie za trzymający w napięciu thriller „Labirynt”. Wszyscy fani produkcji science-fiction pokochali go natomiast za widowiskową „Diunę”.

Quiz: Jak dobrze znasz muzykę z filmów i seriali PRL? Wyzwanie dla mistrzów

1/15 "40 lat minęło jak jeden dzień" - tak zaczyna się utwór z kultowego serialu "Czterdziestolatek". Kto śpiewał piosenkę?

Reżyser promuje właśnie drugą część megahitu. Podczas pokazu filmu, który odbył się niedawno w Nowym Jorku, nie tylko opowiedział o swoim dziele, ale i filmach, które w ostatnim czasie zalicza do swoich ulubionych. Villeneuve zdradził, że od pewnego czasu nie może przestać myśleć o „The Clock” Christiana Marclaya. Produkcja amerykańskiego kompozytora i artysty wizualnego to zbiór ujęć z filmów, które powstały na przestrzeni lat, ukazujących konkretne godziny i konkretne zdarzenia. Poszczególne sceny odliczają  w czasie rzeczywistym pełną dobę, dlatego "The Clock" trwa aż 24 godziny. Produkcja nie jest dostępna w sieci. Można ją za to zobaczyć w niektórych muzeach, obecnie w Museum of Modern Art.

„Wiem, że jestem spóźniony, ale ten film rozłożył mnie na łopatki. Zachęcam was, żeby go zobaczyć. Można wejść i popatrzeć 10 minut, albo cztery godziny. Każde ujęcie ma związek z konceptem czasu, a widzimy to poprzez historię kina. Ujęcia zegarków na rękę, zegarów, suspens, napięcie, piękno czasu. Przez 24 godziny oglądamy sam czas. To naprawdę świetna rozrywka. Idźcie” – mówił podczas wspomnianego wydarzenia (cytat za: film.org.pl).

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/film.org.pl