Ta słynna gwiazda była muzą Kieślowskiego. W jednym z filmów zagrała Polkę
Irène Jacob w latach 90. była jedną z najbardziej cenionych europejskich aktorek. Sławę i uznanie krytyków przyniosły jej przede wszystkim kreacje w produkcjach polskiego reżysera – Krzysztofa Kieślowskiego. Za tytułową rolę w filmie „Podwójne życie Weroniki” została nawet nagrodzona na Festiwalu Filmowym w Cannes. Co słychać u aktorki dziś?
- Irène Jacob to francuska aktorka, która zdobyła sławę dzięki występom w produkcjach Krzysztofa Kieślowskiego.
- Zagrała w filmach „Podwójne życie Weroniki” i „Trzy kolory. Czerwony”.
- Artystka wciąż jest aktywna zawodowo, jednak żadna z jej kolejnych kreacji nie zyskała już takiego rozgłosu, jak te z początków jej kariery.
Jacob przyszła na świat w 1966 roku w Paryżu. Dzieciństwo i czasy dorastania spędziła jednak w Genewie, gdzie uczęszczała do szkoły muzycznej. Po powrocie do Francji, w połowie lat 80., zdecydowała się kontynuować naukę, tym razem stawiając jednak na akademię teatralną. Debiutowała na dużym ekranie w 1987 roku rolą w filmie „Do zobaczenia, chłopcy”.
„ Aktorka Krzysztofa Kieślowskiego”
Francuska aktorka na prawdziwą sławę i pierwsze wyróżnienia musiała czekać kilka lat. Dopiero spotkanie z polskim reżyserem – Krzysztofem Kieślowskim – sprawiło, że miała okazję pokazać pełnię swoich umiejętności, a o jej talencie usłyszano nie tylko w rodzinnej Francji, ale i na całym świecie. Widzowie i krytycy do dziś zachwycają się jej występem w filmie „Podwójne życie Weroniki”. Jacob wcieliła się w nim w dwie młode kobiety, polską Weronikę i francuską Veronique. Jedna z nich żyje w Polsce, druga we Francji. Wiadomo, że urodziły się tego samego dnia, o tej samej porze i wyglądają niemal identycznie. Co więcej, dzielą też artystyczne zainteresowania. Ich drogi przecinają się tylko raz, w Krakowie, ale spotkanie robi na obu dziewczynach ogromne wrażenie. Kiedy jedna z nich umiera, druga odczuwa niewytłumaczalną stratę i robi wszystko, by odnaleźć spełnienie i, mimo choroby, żyć pełnią życia.
Obraz został doceniony m.in. na Festiwalu w Cannes, zdobywając w sumie trzy nagrody, w tym wyróżnienie dla Irène Jacob. Po sukcesie produkcji kariera młodej aktorki nabrała tempa. Rok później można ją było oglądać w polsko-niemiecki filmie „Enak”, a w 1993 roku na ekranach debiutował „Tajemniczy ogród” Agnieszki Holland, w którym francuska aktorka wcieliła się w matkę głównej bohaterki.
Quiz: Quiz z filmu polskiego. Połącz reżysera z tytułem filmu
Kolejny wielki sukces przyszedł w 1994 roku, znów dzięki współpracy z Krzysztofem Kieślowskim i roli w filmie „Trzy kolory. Czerwony”. W słynnej produkcji, wchodzącej w skład trylogii „Trzy kolory”, Irène zagrała szwajcarską studentkę Valentine. Obraz był trzykrotnie nominowany do Oscara, czterokrotnie – do nagrody BAFTA oraz sześciokrotnie – do Cezara, zdobywając zaledwie jedną statuetkę. Niepowodzenie filmu przyczyniło się do rezygnacji Kieślowskiego z kariery filmowej. Była to także ostatnia z „wielkich” ról Irène Jacob.
Jak potoczyły się losy słynnej francuskiej aktorki?
Współpracę Kieślowskiego i Jacob przerwała śmierć reżysera w 1996 roku. Artystka, na fali popularności filmów tego wybitnego reżysera, zaczęła otrzymywać kolejne propozycje, w tym te od hollywoodzkich twórców. Ostatecznie nie zdecydowała się jednak na przeprowadzkę do Fabryki Snów i skupiła na francuskich produkcjach. W jej dorobku znajdziemy jednak kilka amerykańskich filmów – m.in. „Wydział pościgowy”, „Droga do Białego Domu”, czy „Pierwsze oczarowanie”.
Choć pierwsza dekada XXI wieku to zdecydowane spowolnienie kariery, Jacob w ostatnich latach znów zyskuje uznanie. Aktorka w 2016 r. wystąpiła w nagradzanym serialu „The Affair”, gdzie zagrała profesor Juliette Le Gall. Jej postać jest obiektem zainteresowań głównego bohatera, w którego wciela się Dominic West. Potem można ją było jeszcze oglądać w „Capitaine Marleau”, w jednym z odcinków serialu „Patrick Melrose”, a ostatnio w filmie „Kto przez ogień”.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/kultura.onet.pl