Ta ikona lat 80. dziś szura po dnie. Mało kto w Polsce o tym wie
Indiana Jones – nie ma chyba osoby, która o niej nie słyszała. Filmy z archeologiem i poszukiwaczem przygód w roli głównej cieszą się olbrzymią popularnością. Niestety nie wszystkie. Ostatni film o przygodach Indiany Jones zaliczył klęskę.
- Indiana Jones to kultowa postać popkultury znana na całym świecie.
- Ostatni film "Indiana Jones i artefakt przeznaczenia" rozczarował finansowo.
- Harrison Ford cieszył się z powrotu do roli, mimo porażki filmu.
Filmy z Indianą Jones w roli głównej zachwyciły świat
Indiana Jones to postać, która na stałe zagościła w popkulturze. O tej kultowej postaci słyszały osoby w niemal każdym zakątku świata. Filmy z archeologiem i poszukiwaczem przygód w roli głównej cieszą się olbrzymią popularnością na całym świecie. Na ten temat powstało aż pięć filmów, a w tytułową rolę wcielał się Harrison Ford.
Quiz: Quiz. Kinowe hity ostatniej dekady. Te filmy na pewno znasz
Filmy z Indianą Jones w roli głównej zachwyciły świat, co przełożyło się na pokaźne wyniki finansowe. Jednak nie można tego powiedzieć o wszystkich produkcjach. Po raz pierwszy widzowie poznali Indianę Jones w filmie z 1981 roku pt. „Poszukiwacze zaginionej Arki”. Produkcja okazała się być najbardziej dochodowym filmem roku 1981. Również duży sukces odniosły kolejne części z Indianą Jones w roli głównej.
"Indiana Jones i artefakt przeznaczenia" poniósł porażkę
Niestety wygląda na to, że dobra passa filmów z Harrisonem Fordem się skończyła. Ostatnia produkcja z premierą w 2023 roku w reżyserii Jamesa Mangolda poniosła dużą porażkę finansową. Choć wiele osób liczyło i przewidywało, że film powtórzy sukces poprzednich części, to tak się nie stało. "Indiana Jones i artefakt przeznaczenia" nie zachwycił krytyków, co przełożyło się na słabe wyniki finansowe. Mimo upływu czasu od premiery wciąż słychać echa porażki. Niedawno do tego tematu odniósł się sam Harrison Ford, który w wywiadzie dla „WSJ Magazine” opowiedział o swoich odczuciach względem filmu i nawiązał do finansowej porażki. Aktor jednak nie krył szczęścia i wyznał, że bardzo cieszył się, że mógł ponownie wcielić się w tę kultową postać.
Zdarza się, ale czułem, że jest to inna historia, którą warto opowiedzieć. Kiedy Indy poniósł konsekwencje życia, jakie prowadził, chciałem dać mu jeszcze jedną szansę, aby go podnieść, strzepnąć kurz i takiego pozbawionego wigoru, wrzucić raz jeszcze w wir akcji, aby zobaczyć, co się stanie.
Niestety, choć chęci były dobre, to być może dopiero za kilka lat film z 2023 roku zostanie doceniony.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Zloteprzeboje.pl/„WSJ Magazine”