`

Z marszu podbiła polskie kino, ale fatalny romans zniszczył jej karierę

3 min. czytania
15.10.2024 14:58
Obserwuj nas na Google

Uznawano ją za seksbombę i jedną z najbardziej obiecujących polskich aktorek. Anna Majcher miała wszystko, by zrobić wielką karierę, jednak niespodziewanie zatrzymała się w połowie drogi do sukcesu. Jej zawodowe plany pokrzyżowały zawirowania w życiu uczuciowym. Miłość do żonatego aktora okupiła depresją i nałogiem, przez które na jakiś czas zrezygnowała z aktorstwa. Gdy wracała na ekrany, nie udało jej się już odzyskać dawnego blasku.

Anna Majcher
fot. Film Polski

Robiła zawrotną karierę

Anna Majcher jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Karierę zaczynała w połowie lat 80. od niewielkiej roli w filmie „Jezioro Bodeńskie”. Szybko jednak zdążyła przyciągnąć uwagę filmowców, którzy dostrzegli w niej niebywały talent. Aktorka grała i zdobywała uznanie nie tylko widzów, ale i jury największych polskich festiwali. Już jako 30-latka otrzymała prestiżową Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego oraz nominację do głównej nagrody aktorskiej na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za kreację w „Śmierci dziecioroba”.

Doceniono ją także za role w takich produkcjach jak „Łuk Erosa”, „Rajski ptak”, „Dwa księżyce”, „Wirus” czy „Dzień wielkiej ryby”. Widzowie z pewnością zapamiętali ją za to z „Ogniem i mieczem”, gdzie wcieliła się w karczmarkę oraz jako Kalwię Kryspinillę z „Quo Vadis”. Wielkim sukcesem aktorki był również występ we francuskiej produkcji "Fanfan Tulipan" Gerarda Krawczyka. Na planie tego filmu współpracowała m.in. z Penelope Cruz.

Anna Majcher, Film Polski
Fot.

Majcher przez lata słynęła nie tylko z ogromnych umiejętności aktorskich i charyzmy, ale i nietuzinkowej urody. Wielu nazywało ją polską Marylin Monroe, co chętnie podchwycili filmowcy, nie raz proponując gwieździe sceny, w których mogłaby pokazać swoje wdzięki. Ona jednak konsekwentnie unikała epatowania nagością. - Nie jestem tłem dla królującego obecnie męskiego kina ani kanapą dla najbardziej wziętych kolegów. Nie znoszę scen łóżkowych, które są „przerywnikami muzycznymi” w filmie, braku wyobraźni i profesjonalizmu w ich kręceniu, mylenia pojęcia erotyki z seksem — mówiła w jednym z wywiadów.

W latach 2000. kariera Anny Majcher zaczęła się załamywać. Aktorka coraz częściej robiła sobie przerwy od grania i coraz rzadziej pojawiała się na ekranach. Jej problemy miały wynikać głównie z zawirowań w życiu osobistym. Przez lata plotkowano, że artystka źle ulokowała swoje uczucia…

 

Anna Majcher zakochała się bez pamięci w Andrzeju Strzeleckim

Była jeszcze na studiach, gdy na swojej drodze spotkała Andrzeja Strzeleckiego. Starszy od niej o 10 lat profesor, który został potem rektorem Akademii Teatralnej w Warszawie, od razu wpadł jej w oko. Parę miał połączyć płomienny romans, choć aktor był już wówczas żonaty i miał córkę. Z czasem, gdy okazało się, że artysta nie zamierza zostawić rodziny, Majcher zdecydowała się zakończyć ich związek i spróbować ułożyć sobie życie z kimś innym. Ta sztuka nigdy jej się jednak nie udała, co było tym bardziej bolesne, że kilka lat później Strzelecki zostawił żonę dla innej kobiety – Joanny Pałuckiej. To był cios prosto w serce. Jak pisał wówczas „Na żywo”, aktorka przeszła załamanie nerwowe, wpadła w depresję, a smutki często topiła w alkoholu. Przez jakiś czas nie przyjmowała także nowych ról.

Choć ona sama nigdy nie potwierdziła tych doniesień, na lata zawiesiła swoją karierę. Ostatni raz pojawiła się na ekranie w filmie „Powrót do tamtych dni” Konrada Aksinowicza w 2021 roku.

Źródło: Radio ZET/VIVA!/Na Żywo