Russel Crowe w końcu przerwał milczenie ws. „Gladiatora 2”. Mocne słowa krytyki
Kontynuacja kultowej hollywoodzkiej produkcji stanęła w ogniu krytyki. Tym razem swoje niezadowolenie wyraził jednak nie recenzent, a aktor wcielający się w głównego bohatera w pierwszej części filmu. O co poszło?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co o drugiej części głośnego filmu powiedział główny aktor znany z "Gladiatora".
- Który wątek wzbudził największe emocje u gwiazdora.
- Jak drugą część kinowego hitu komentują widzowie, z którymi rozmawiał gwiazdor.
Który hollywoodzki aktor zachwycił widzów w "Gladiatorze"?
"Gladiator” pozostaje jednym z najważniejszych dzieł Ridleya Scotta. Epicka opowieść o starożytnym Rzymie przedstawia losy generała Maximusa, który po zdradzie oraz zamordowaniu jego rodziny trafia na arenę jako gladiator i poprzez walkę dąży do zemsty i przywrócenia sprawiedliwości. Produkcja podbiła serca milionów widzów, którzy do teraz uznają ją za jedną z najlepszych w historii kinematografii. W 2024 roku pojawiła się kontynuacja tego hitu, jednak nie zdobyła już takiego uznania jak oryginał.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
W pierwszej części z 2000 roku bezapelacyjnie dominował Russell Crowe, nagrodzony Oscarem za rolę Maximusa. Ze względu na dramatyczny finał filmu aktor nie mógł pojawić się w sequelu, jednak wciąż pozostaje silnie związany z tą kreacją. W rozmowie z radiem "Triple J” nie krył zastrzeżeń wobec scenariusza drugiej odsłony.
Co o "Gladiatorze 2" powiedział gwiazdor pierwszej części?
Największe zastrzeżenia Russella Crowe'a wzbudził wątek nieślubnego syna Maximusa z Lucillą, co jego zdaniem kłóciło się z obrazem bohatera z pierwszego filmu, całkowicie oddanego pamięci żony i skoncentrowanego na jej pomszczeniu. Jak stwierdził: "Ten niedawny sequel, którego tytułu nie musimy wymieniać na głos, to naprawdę dobry przykład na to, że nawet ludzie w ‘maszynowni’ w rzeczywistości nie rozumieli, co czyniło jedynkę wyjątkową. Nie chodziło o pompę. Nie chodziło o otoczkę. Nie chodziło o akcję. Chodziło o kręgosłup moralny”.
Do aktora docierały również opinie zawiedzionych widzów po premierze sequela w listopadzie 2024 roku. Crowe wspominał: "Kobiety w Europie, kiedy ten film zaczął wchodzić na ekrany... bywałem w restauracjach, a one podchodziły do mnie i narzekały. Musiałem odpowiadać: ‘Hej, to nie ja! Ja tego nie zrobiłem’”.
Choć druga część nie spełniła oczekiwań wielu odbiorców, Ridley Scott zapowiedział kontynuację serii. Trzecia odsłona znajduje się już na etapie rozwoju, a zdjęcia mają rozpocząć się w 2026 roku.
Źródło: Radio ZET/Film WP