Rodzina chciała ubezwłasnowolnić ikonę PRL. Dramat chwilę po stracie męża
O takiej relacji, jaką mieli Iga Cembrzyńska i Andrzej Kondratiuk piszą książki i kręcą filmy. Tylko zakończenie bywa zazwyczaj inne. Aktorka Iga Cembrzyńska bardzo cierpiała z powodu śmierci męża i tego, jak wyglądały jego ostatnie lata. Potem wcale nie było jej łatwiej, bo musiała stawić czoła kolejnemu ciosowi od losu. A właściwie to od rodziny.
- Iga Cembrzyńska i Andrzej Kondratiuk związali się w latach 70., od tamtej pory tworzyli duet nie tylko w życiu prywatnym, ale i w życiu zawodowym.
- Andrzej Kondratiuk od 2000 roku poważnie chorował, zmarł w 2016 roku, co dla Cembrzyńskiej było wielkim ciosem.
- Niedługo później rodzina aktorki próbowała ją ubezwłasnowolnić, co rozpoczęło trudną batalię sądową.
Iga Cembrzyńska - piękna i utalentowana perła PRL-u
Cembrzyńska w PRL-u była jedną z tych kobiet, od których trudno było odciągnąć wzrok. I nie tylko ze względu na urodę, bo gwiazda zachwycała talentem zarówno aktorskim, jak i wokalnym. Śpiewa sopranem koloraturowym, tworzy muzykę, pisze scenariusze, w końcu też zakłada firmę produkującą filmy. Pierwszy raz szerszej publiczności daje się poznać w filmie Wojciecha Hasa “Rękopis znaleziony w Saragossie”, gra Eminę, księżniczkę mauretańską. Gra też w “Salto” Konwickiego, dostaje angaż w “Stawka większa niż życie”, a w 1970 trafia na plan “Hydrozagadki”, gdzie poznaje reżysera Andrzeja Kondratiuka.
Cembrzyńska i Kondratiuk pobierają się na początku lat 80. i od tamtej pory do 2016 roku tworzą zgrany duet partnerów w życiu i w pracy. Gdy w 2000 roku u reżysera lekarze diagnozują nowotwór, para przeżywa ogromny cios. Pięć lat później Kondratiuk doznaje udaru mózgu, umiera w 2016 roku.
"Kiedyś trudno mi było uwierzyć, że można tak kochać. Ale uwierzyłam. Dlaczego płaczę? Bo to się skończyło. Mąż po długiej chorobie odszedł. Przez ostatnie lata bardzo cierpiał. Budzę się pełna pretensji do życia, dlaczego Pan Bóg mi go zabrał? Bez niego nie istnieję. Wszystkie soki twórcze były od Jędrusia. Uczył mnie na przykład, jak stać i wyciągnąć szyję, żeby nie podkreślać podbródka, kiedy już miałam więcej lat. Jeszcze nie tak dawno mi mówił: „Iga, pamiętaj, głowa do góry!”. Staram się bardzo. Pewnie chciałby widzieć mnie uśmiechniętą" - mówiła Cembrzyńska w rozmowie z serwisem weranda.pl.
"Nie wyobrażam sobie życia bez niego. On jest dla mnie całym światem. Ja i Andrzej to jedno. Bez niego nie mam po co żyć" - mówiła z kolei "Super Expressowi".
Iga Cembrzyńska i sądowa walka z rodziną
Niestety nie było dane aktorce przejść przez okres żałoby w spokoju. Jej najbliższa rodzina postanowiła ją ubezwłasnowolnić i zamknąć w zakładzie opiekuńczym. Dzięki pomocy szwagra Janusza Kondratiuka, który zaangażował się w sprawę, sąd nie ubezwłasnowolnił Cembrzyńskiej, do czego przychylał się sąd pierwszej instancji. Kondratiuk uważał, że rodzina aktorki chciała pozbawić ją praw, by móc przejąć jej majątek - mieszkaine w Warszawie, posiadłość w Gzowie oraz oszczędności. Druga strona z kolei uważa, że aktorka nadużywa alkoholu i “zachowuje się jak osoba pozbawiona świadomości”.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Sprawa znów wróciła na wokandę, tym razem w 2020 roku, chwilę po śmierci Janusza Kondratiuka, który nie mógł już bronić wdowy po swoim bracie. I tym razem sąd oddalił sprawę, a aktorka mogła pozostać w spokoju w swoim domu. Miała zamieszkać na Kaszubach ze szwagierką, wdową po Januszu Kondratiuku.
Źródło: Radio ZET/Onet/Super Express/viva.pl