Ridley Scott wskazał film, który wyprzedził świat o 50 lat. „Dzieło geniuszu”
Ridley Scott to reżyser znany z takich filmów jak „Obcy” czy „Gladiator”. W tym roku można oglądać w kinach kontynuację tego drugiego filmu. Filmowiec wskazał jedną produkcję, która wyprzedziła świat. Jaki to film?
Ten film wyprzedza epokę. Tak wybrał Ridley Scott
Wielu fanów filmu na pewno umie wskazać produkcje wyreżyserowane przez Ridleya Scotta. „Pojedynek”, „Obcy – ósmy pasażer Nostromo” czy „Łowca androidów” to tylko niektóre tytuły, jakie w swoim dorobku posiada ten reżyser. Przy okazji premiery drugiej części „Gladiatora” jeden z amerykańskich portali przeprowadził wywiad ze Scottem i Paulem Mescalem, który występuje tam w głównej roli.
Ridley Scott od zawsze był zafascynowany twórczością Stanleya Kubricka. W wywiadzie z portalem Collider reżyser „Gladiatora” wskazał film wyprzedzający epokę. – Kubrick zrobił film, który wyprzedza wszystko o 50 lat, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję. „2001: Odyseja kosmiczna” to dzieło geniuszu, bo ostrzega nas przed tym, co się stanie, jeśli wpuścimy AI do naszego świata. Przejmie go i wystarczy, że wyłączy telefony komórkowe i już zapanuje chaos. Mógłby je wyłączyć dla zabawy – stwierdził Scott. Jego opinię potwierdził będący przy nim Paul Mescal.
Dlaczego film „2001: Odyseja kosmiczna” jest tak wyjątkowy?
Słynna produkcja Stanleya Kubricka jest uważana przez krytyków za najwybitniejszy film popularnonaukowy, jaki kiedykolwiek powstał. Film powstał w latach 60., kiedy jeszcze nie było możliwości zastosowania komputerowych efektów specjalnych. Mimo to „2001: Odyseja kosmiczna” po dziś dzień zaskakuje bardzo dobrym odwzorowaniem realizmu. Kubrick dopracował wszystkie detale – od wyglądu statków kosmicznych po życie w stanie nieważkości.
Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%
„»2001« to nie tylko film science-fiction. Wykraczał poza ten gatunek i odtwarzał rzeczywistość. To niezwykły wyczyn. Stanley jest najlepszy na świecie. Oglądając to, myślałem sobie „jasny gwint!”. Kupił mnie całego. Myślałem: »Jest to takie prawdziwe, takie logiczne, takie mądre i… magiczne. No dobra, science-fiction da się zaakceptować«” – pisał Ridley Scott w książce „Jak powstawał Obcy”.
Na szczególną uwagę zasługuje kwestia relacji człowieka ze sztuczną inteligencją. W „2001” pojawia się wątek, w którym pokładowy komputer na promie kosmicznym postanawia się „zbuntować”. Ponad 50 lat później problem buntu maszyn pozostaje żywy i nadal wiele osób zastanawia się, do czego AI będzie zdolne w przyszłości. Nie ulega wątpliwości, że Stanley Kubrick był wizjonerem i jego film jest pozycją, którą na pewno trzeba obejrzeć.
Źródło: Radio ZET/collider.com/terazmuzyka.pl/Wikipedia