Recenzja filmu “Together”. Czy właśnie zobaczyłam najdziwniejszy horror roku?
Zazwyczaj wychodząc z sali kinowej, wiem, czy to, co zobaczyłam na ekranie, mniej więcej mi się podobało, czy nie. Ba, zazwyczaj ta myśl pojawia się już w trakcie seansu, ale tym razem było inaczej. Kino opuściłam z myślą “co to w ogóle było”. I chyba o to chodziło twórcom tej produkcji. Zapraszam na recenzję głośnego tegorocznego horroru “Together”. Mamy hit?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powstawał film “Together”.
- O czym jest ten film.
- Recenzja “Together”.
Co wiemy o filmie “Together”?
“Together” jest długometrażowym debiutem youtubera Michaela Shanksa. Film swoją premierę miał w styczniu tego roku na Sundance Film Festival. To stosunkowo tania produkcja, bo jej budżet zamknął się w 17 milionach dolarów, a została nakręcona w 21 dni.
Każdy, kto kocha kino, musi znać odpowiedzi na te pytania. Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Mało kto zdobędzie w tym filmowym quizie aż 100% punktów
W rolach głównych występują Dave Franco i Alison Brie, którzy od 8 lat są małżeństwem. I dobrze, że na małżonków trafiło, bo podczas kręcenia niektórych scen charakteryzacja łączyła aktorów na wiele długich godzin, co zmuszało ich do wspólnego korzystania z toalety. Taka ciekawostka na wstępie.
O czym jest film “Together”?
Millie i Tim są razem już parę ładnych lat, ale powoli zaczynają się trochę rozjeżdżać. Ona ma stałą pracę i myśli już o ustatkowaniu się, on jest niespełnionym muzykiem z depresją, któremu jest stosunkowo wygodnie i niewiele chciałby zmieniać. Połączyć na nowo ma ich przeprowadzka do mniejszego miasta, gdzie Millie dostaje pracę jako nauczycielka. Urokliwa, leśna okolica i brak miejskiego zgiełku to przestrzeń idealna do wprowadzania związku na nowy poziom, prawda? Nie do końca, bo niepewności zamiast znikać, zaczynają narastać.
Para wybiera się razem na wycieczkę po okolicznym lesie, która zostaje przedłużona o niespodziewany pobyt w jaskini. Uciekając od deszczu wpadają w dziurę, z której przez całą noc nie mogą wyjść. Rano udaje im się z niej wydostać, ale od tego momentu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Tim ma incydenty, podczas których traci świadomość, Millie chce mu pomóc, ale zaczyna się coraz bardziej frustrować zachowaniem swojego partnera.
W końcu i Millie zaczyna się dziwnie czuć. Para odkrywa, co jej “dolega” i co za tym stoi. Czy uda im się oprzeć mocy, która ich opanowała?
Recenzja filmu “Together”
Jak już wspomniałam na wstępie - po obejrzeniu tego filmu na początku trudno było mi określić, czy mi się podobało, czy nie. Bo oczekiwałam grozy, a dostałam trochę romansidła i trochę komedii z domieszką body horroru. I doszłam do wniosku, że to było właśnie świetne, bo na “Together” po prostu dobrze się bawiłam. Dave Franco (filmowy Tim) i Alison Brie (Millie) tworzą na ekranie pasującą do siebie parę, co nie jest przecież przypadkiem, bo jak wspominałam, w rzeczywistości są małżeństwem.
Przez znaczną część filmu właściwie nie jest strasznie. Jest klimat, jest tajemnica, napięcie powoli, ale rośnie - tu wszystko się zgadza. Oprócz kilku “straszków” czułam, że raczej oglądam jakiś dramat obyczajowy z romantycznym zacięciem, a nie horror. Do czasu.
Spokojnie, nie będę zdradzała fabuły filmu i nie powiem, co się wydarzyło, bo spojlery nie są w moim stylu, ale w pewnym momencie Michael Shanks serwuje nam w końcu świetny body horror przełamany lekko humorem. Lekko, bo komizm nie jest charakterystyczny dla tej produkcji, ale dzięki jego dodatkowi unika się uczucia zażenowania abstrakcją przedstawionej na ekranie historii.
Jest klimatycznie, w mirę ciekawie, trochę można się wystraszyć, ale też bez przesady, są momenty, w których można się zaśmiać, a na koniec pojawia się myśl: “kto na to wpadł i co jest z nim nie tak”. “Together” jest więc całkiem niezłą kinową rozrywką, jak znalazł na wspólne wyjście do kina ze znajomymi, na randkę z nowo poznaną osobą czy z wieloletnim partnerem, który nie do końca wie, czego chce, by mu co nieco zasugerować. 6,5/10 (mocne).
W kinach od piątku 22 sierpnia.
Źródło: Radio ZET