Przed kamerą zadebiutował mając 55 lat. Polacy nie wiedzą, że ten poeta to jego kuzyn

3 min. czytania
19.11.2025 12:19
Obserwuj nas na Google

Włodzimierz Boruński to aktor, którego twarz zna wielu miłośników polskiego kina, choć jego nazwisko nie zawsze jest od razu przywoływane. Przed kamerą zadebiutował dopiero po pięćdziesiątce, a mimo późnego startu jego role w filmach PRL przeszły do historii. Kreacje Boruńskiego wyróżniały się wyrazistą ekspresją i zapadającym w pamięć charakterem.

Włodzimierz Boruński
fot. Screen FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy i w jakich okolicznościach Włodzimierz Boruński zadebiutował w filmie.
  • Jak wyglądało jego życie i działalność artystyczna przed wejściem do kina.
  • W jakich filmach i rolach Boruński zapisał się w historii polskiej kinematografii.

Jego późna kariera zapisała się w historii kina. Tak wyglądały jego początki

Przed kamerą zadebiutował dopiero po pięćdziesiątce — Włodzimierz Boruński to przykład artysty, którego późna kariera filmowa zapisała się trwale w historii polskiego kina PRL. Jego charakterystyczna aparycja i wyrazista ekspresja sprawiły, że nawet niewielkie role stawały się zapadającymi w pamięć kreacjami, a jego nazwisko kojarzone jest z kultowymi produkcjami lat 60. i 70. Pomimo późnego wejścia do świata filmu, Boruński zdobył uznanie zarówno wśród reżyserów, jak i widzów, a jego debiutancka rola przeszła do historii.

Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Kultowe filmy lat 90. To Polacy oglądali na VHS

1/12 Z jakiego filmu pochodzi cytat: „Hasta la vista, baby”?

Włodzimierz Boruński urodził się 3 lipca 1906 roku w Łodzi. Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, jednak szybko porzucił naukę, by poświęcić się działalności artystycznej. Zajmował się poezją, kabaretem i teatrem rewiowym, pisał skecze, monologi i piosenki, a także był reżyserem i tłumaczem. Pochodził z rodziny o tradycjach artystycznych – jego kuzyn to poeta Julian Tuwim. Ojciec chciał, by został prawnikiem, jednak on skrycie zawsze marzył o scenie. Działalność teatralna Boruńskiego obejmowała zarówno przedwojenne kabarety, jak i powojenne teatrzyki amatorskie oraz inicjatywy literackie. W latach 30. XX wieku był reżyserem i aktorem w kabaretach i teatrzykach rewiowych, m.in. w „Morskim Oku”, „Perskim Oku”, „Mignon”, a także w prowincjonalnych zespołach rewiowych.

 

Na główna rolę czekał 79 lat. Te filmy stały się jego wizytówką 

Dopiero w wieku 55 lat Boruński po raz pierwszy stanął przed kamerą, otrzymując rolę Goldapfela w filmie „Zaduszki” Tadeusza Konwickiego. Od tego momentu regularnie pojawiał się w produkcjach filmowych i telewizyjnych, zyskując sławę dzięki epizodom i rolom drugoplanowym. Widzowie pamiętają jego kreacje doktora Szumana w „Lalce”, Sommera w „Polskich drogach” oraz monolog Halperna w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy, który wielu uznało za wyjątkowo poruszający i zapadający w pamięć. Jego talent do wyrazistej ekspresji sprawiał, że nawet niewielkie role stawały się znaczącymi momentami w filmach.

Fot.

Choć grał głównie role drugoplanowe, Boruński otrzymał pierwszą i jedyną główną rolę dopiero w 1985 roku w telewizyjnym filmie „Mrzonce” w reżyserii Janusza Majewskiego, mając 79 lat. Wcielił się w postać starzejącego się Żyda, który wspomina przeszłość i oczekuje łagodnej śmierci, a jego kreacja została uznana za pełną głębi i refleksji. Po tym projekcie artysta przeszedł na emeryturę, a trzy lata później, 10 kwietnia 1988 roku, zmarł w Warszawie, kończąc karierę, która mimo późnego początku pozostawiła trwały ślad w historii polskiego kina.

Wybrane filmy z udziałem Włodzimierza Boruńskiego

  • "Zaduszki" (1961) – Goldapfel
  • "Salto" (1965) – Blumenfeld
  • "Zazdrość i medycyna" (1973) – krawiec Abraham Gold
  • "Ziemia obiecana" (1974) – Halpern
  • "Polskie drogi" (serial, 1976–1977) – Sommer, właściciel kamienicy
  • "Lalka" (serial, 1977) – dr Michał Szuman, przyjaciel St. Wokulskiego
  • "Mrzonka" (1985) – pan B

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/gazeta.pl