Poznajesz? Był gwiazdą PRL, ale mało kto wie, że aktorem został z przypadku

3 min. czytania
16.07.2025 15:41
Obserwuj nas na Google

Joachim Lamża to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina i telewizji. Choć aktorem został z przypadku, dziś jego wyraziste role zapisały się na trwałe w historii polskiej kinematografii. 

Joachim Lamża i Włodzimierz Gołaszewski
fot. FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Joachim Lamża przypadkowo trafił do aktorstwa i jakie były początki jego kariery.
  • W których filmach i serialach stworzył najbardziej zapadające w pamięć role.
  • Dlaczego nie lubił się uczyć i z kim założył legendarny kabaret.

Pochodzi z artystycznej rodziny, aktorstwo miał zapisane w DNA 

Joachim Lamża to ceniony polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. Pochodzi z artystycznej rodziny – jego ojcem był również aktor Joachim Lamża senior, a matką aktorka Barbara Marszel. W jego rodzinie tradycje aktorskie były silnie zakorzenione, co miało wpływ na jego wybór zawodowej drogi. Jak sam przyznał z humorem, z wynikami z matury, jakie osiągnął, jedynym realistycznym kierunkiem studiów była szkoła teatralna. 

Quiz: Poznasz aktorów po kadrze? Dzieci PRL komplet punktów zdobędą w mgnieniu oka

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktor ze zdjęcia to oczywiście

W 1974 ukończył studia aktorskie na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie. Debiutował telewizyjnie w 1974 roku rolą w spektaklu „Romeo i Julia” w reżyserii Jerzego Gruzy. Joachim Lamża sam przyznawał, że aktorem został przypadkiem. Za namową matki trafił do Teatru Młodego Widza w TVP, gdzie zagrał młodego Juliusza Verne’a 

Znalazłem się w tym zawodzie przypadkowo. Nigdy nie miałem, jak to się mówi, 'ciągot na bramkę', że to mój wymarzony zawód. Mama wciągnęła mnie do Teatru Młodego Widza w TVP. Zagrałem młodego Juliusza Verne'a. Sam z siebie nigdy nie miałem takiego pomysłu na życie, żeby zostać aktorem - wspominał w rozmowie z "Tele Tygodniem".

Nigdy nie lubił się uczyć. Lamża stworzył legendarny kabaret z legendami aktorstwa

Joachim Lamża otwarcie mówi, że nauka nigdy nie była jego mocną stroną, a zajęcia w szkole filmowej często go nużyły. Swoją energię i potrzebę ekspresji skierował więc w stronę kabaretu. Wszystko zaczęło się od wspólnych meczów piłkarskich z kolegami z roku – Markiem Siudymem, Andrzejem Strzeleckim, Wiktorem Zborowskim, Krzysztofem Majchrzakiem i Pawłem Wawrzeckim – które z czasem przerodziły się we wspólne działania artystyczne.

- Tak powstał kabaret KUR, kpiąc sobie ze szkoły teatralnej i tego zawodu. Stworzyliśmy program, z którym Andrzej Jarecki kupił nas do STS-u. Odnieśliśmy sukces i to otworzyło każdemu z nas drogę do teatru i łatwość angażu w Warszawie. Po ukończeniu szkoły jeszcze przez kilka lat mocno działaliśmy w kabarecie, w telewizji, ale też na scenie, którą udostępnił nam Edward Dziewoński w Kawiarni Nowy Świat - mówił aktor w wywiadzie.

Występował na scenach warszawskich teatrów: Polskiego (1974–1976), Rozmaitości (1976–1981) oraz Dramatycznego (1982–1984). Jak sam wspomina, w okresie PRL-u zawód aktora niósł ze sobą nie tylko prestiż, ale i dobre zarobki. - Dzięki temu zawodowi udało mi się przeżyć komunę. Aktorzy byli wybrańcami w tamtym czasie. Siedem lat spędziłem w Teatrze Rozmaitości. To był wspaniały schowek. Fantastyczni ludzie: Andrzej Jarecki, Jerzy Dobrowolski, Stanisław Tym, Wojciech Młynarski i wielu innych współpracowało z tym teatrem - wspominał.

Oglądaj

Dorobek artystyczny Joachima Lamży. Pojawił się m.in w tych produkcjach

  • „Daleko od szosy” (1976) – Mietek
  • „Kingsajz” (1987) – Zyl
  • „Sfora” (2002) – Twardy
  • „Camera Café” (2004) – dyrektor personalny
  • „Rewers” (2009) – generał
  • „Belfer” (2016) – Ryszard Kumiński
  • „Johnny” (2022) – Roman Zalewski

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Tele Tydzień