Wojna na planie "Potopu". Jedną scenę musieli nakręcić bez jego udziału
"Potop" dla milionów Polaków to film przełomowy. Arcydzieło Jerzego Hoffmana mocno ucierpiałoby na jakości, gdyby w projekcie zabrakło wybitnego operatora Jerzego Wójcika. W pewnym momencie okazało się, że dwóch znakomitych filmowców nie do końca potrafi się ze sobą dogadać. Efektem była scena, którą nakręcono bez słynnego operatora.
Z tego artykułu dowiesz się:
- "Potop" to przełomowy film Jerzego Hoffmana. Zobaczyły go miliony.
- Jerzy Hoffman stworzył "Potop" z Jerzym Wójcikiem, wybitnym operatorem.
- W pewnym momencie między filmowcami doszło do konfliktu. Wójcik zszedł z planu.
"Potop" to wybitny film od Jerzego Hoffmana
Nakręcony w latach 70. "Potop" Jerzego Hoffmana, będący adaptacją powieści Henryka Sienkiewicza, to do dziś jeden z najważniejszych filmów w historii polskiego kina. Spektakularna jak na tamte czasy produkcja stała się najpopularniejszym kinowym filmem w polskiej historii, a obejrzało go ponad 27 milionów widzów. Niezapomniane role zagrali w nim:
- Daniel Olbrychski
- Małgorzata Braunek
- Tadeusz Łomnicki
- Kazimierz Wichniarz
- Władysław Hańcza
- Leszek Teleczyński.
Jak dobrze znasz kultowy "Potop" Jerzego Hoffmana? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: "Jędruś, ran twoich niegodnam...". Nie dokończysz tych cytatów z "Potopu"
"Potop" nie byłby tym samym bez Jerzego Wójcika
Do pracy przy filmie Jerzy Hoffman zaprosił Jerzego Wójcika, wybitnego polskiego operatora, który w tamtym czasie był u szczytu sławy m.in. po nakręceniu znakomitego "Faraona". Wójcik dobrze zdawał sobie sprawę z wyzwania, jakie przed nim postawiono. Sam nie chciał, aby "Potop" stał się kolejnym filmem kostiumowym. Marzył, aby został zapamiętany na długie lata.
"Pragnąłem, żeby ten świat ekranowej wizji przeszłości utrwalił się w pamięci widzów na czas znacznie dłuższy"
"Wójcik pracował szybko i był mistrzem atmosfery - znakomicie wydobywał walory przyrody, różne odcienie barw. 'Potop' jest malarski, gdyż w ogólnych planach szukaliśmy nastroju obrazów Józefa Brandta, niedocenionego batalisty" - cytowała wypowiedź Hoffmana "Gazeta Wyborcza".
Serwis Culture.pl przypominał, że dla gorliwego katolika, jakim był Wójcik, film momentami był szczególnym przeżyciem. To właśnie operator naciskał, aby w produkcji wykorzystać oryginalny obraz Matki Bożej Częstochowskiej, a nie reprodukcję. Zgodę musiał wyrazić sam kardynał Stefan Wyszyński.
Konflikt na planie "Potopu". Wójcik nie nakręcił jednej sceny
Choć Wójcik i Hoffman szanowali się jako twórców, mieli często różne podejście do niektórych spraw na planie filmowym. A to rodziło konflikty.
"Wójcik miał (…) ambicje reżyserskie, pod koniec zdjęć aura między nami była gęsta"
W pewny momencie konflikt pomiędzy dwoma twórcami nabrzmiał tak bardzo, że operator opuścił plan filmowy. W ten sposób scenę ataku górali na kolumnę szwedzkiego wojska nakręcono bez udziału Wójcika.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/"Gazeta Wyborcza"/Culture.pl