Polska komedia stała się światowym hitem. Króluje w aż 14 krajach
Dobra passa rodzimych produkcji zrealizowanych przez Netflixa trwa. Po świetnie przyjętych „Rozwodnikach”, równie dużą popularnością cieszy się thriller psychologiczny, osadzony w latach 90. – „Napad”. Produkcja nie tylko zajmuje pierwsze miejsce w zestawieniu najchętniej oglądanych filmów platformy w Polsce, ale i w 13 innych krajach. Obecnie, biorąc pod uwagę rankingi ze wszystkich państw, jest numerem 3 na świecie.
Wielki sukces polskiego filmu
„Napad” trafił na ekrany w połowie ubiegłego tygodnia i już w pierwszych dniach od premiery zanotował znakomite wyniki. Niewielu spodziewało się pewnie jednak, że produkcja Michała Gazdy wręcz rozbije bank, podbijając serca widzów nie tylko z Polski i sąsiednich krajów, ale także dalekiej Ameryki Południowej.
W czasie premierowego weekendu film przebił się na pierwsze miejsce najchętniej oglądanych produkcji w aż 14 krajach. Króluje m.in. w Polsce, Ukrainie, Słowacji, Wenezueli, Argentynie, Peru, Paragwaju i Chile. Choć szczegółowe wyniki oglądalności poznamy dopiero w środę, twórcy już teraz mogą mówić o ogromnym sukcesie.
„Napad”. Szczegóły dotyczące produkcji
„Początek lat 90., wydalony ze służby funkcjonariusz policji, grany przez Olafa Lubaszenkę, otrzymuje szansę na odzyskanie swojego dawnego życia w zamian za rozwiązanie sprawy napadu na bank. Wspólnie z młodą policjantką przydzieloną do sprawy, detektyw musi działać szybko - zainteresowanie mediów napadem nie jest na rękę nowej władzy” - czytamy w krótkim opisie „Napadu” udostępnionym przez Netflixa.
Za reżyserię odpowiada Michał Gazda („Znachor”). Scenarzystą filmu jest Bartosz Staszczyszyn, a producentką Magdalena Szwedkowicz. W rolach głównych wystąpili: Olaf Lubaszenko, Jędrzej Hycnar, Magdalena Boczarska i Wiktoria Gorodeckaja. Produkcja zbiera dość mieszane recenzje - w serwisie Filmweb widzowie ocenili ją na 6,5 na 10 gwiazdek, średnia ocen krytyków wynosi natomiast 5,6/10. „Odhacza najważniejsze punkty z polityczno-społecznego krajobrazu transformacji. Wydaje mu się, że jest taki sprytny, a potyka się o własne nogi” – posumował Michał Przepiórka.
Źródło: Radio ZET/Netflix/Filmweb/WP Film