Polsat puści dziś wieczorem jeden z najpiękniejszych romansów w historii kina

2 min. czytania
29.12.2024 06:09
Obserwuj nas na Google

Komedie romantyczne od dekad cieszą się niesłabnącą popularnością. Już dziś wieczorem Polsat pokaże film, który należy do grona najlepszych przedstawicieli tego gatunku. To właśnie ta produkcja uczyniła z Julii Roberts jedną z czołowych gwiazd Hollywood.

Polsat pokaże kultową komedię romantyczną
fot. Shutterstock, New Africa
  • „Pretty Woman” to jedna z najsłynniejszych komedii romantycznych lat 90.
  • Film, który uwiódł miliony widzów, dziś będzie można obejrzeć w Polsacie.
  • Mało kto wie, że ta poruszająca historia miłosna mogła skończyć się zupełnie inaczej.

Święta za nami, ale nie oznacza to wcale, że wracamy do szarej rzeczywistości. W oczekiwaniu na sylwestra i Nowy Rok, stacje telewizyjne wręcz ścigają się w serwowaniu swoim widzom kolejnych filmowych hitów. W ramówkach czołowych telewizji znajdziemy wiele kinowych przebojów, które mimo upływu lat wciąż cieszą się sympatią milionów. Jednym z takich obrazów bez wątpienia jest kultowa komedia romantyczna „Pretty Woman”. Film, który debiutował na ekranach w 1990 roku, dziś będzie można obejrzeć w Polsacie. Emisję produkcji zaplanowano na godz. 20:00.

Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%

1/15 W którym filmie Alfreda Hitchocka odbyła się scena pod prysznicem:

„Pretty Woman”. Fabuła filmu

Klasyk Garry’ego Marshalla skupia się na losach sex workerki Vivian (Julia Roberts), która w wyniku niecodziennego zbiegu okoliczności, poznaje bogatego biznesmana Edwarda Lewisa (Richard Gere). Mężczyzna zatrudnia nowo poznaną kobietę jako partnerkę do towarzystwa na różnego rodzaju uroczystościach i spotkaniach towarzyskich. Żadne z nich nie spodziewa się wówczas, że to dopiero początek ich barwnej historii, a kilka spędzonych razem dni na zawsze odmieni ich losy.

Za sukcesem „Pretty Woman” w dużej mierze stoi doskonały dobór głównych aktorów. Roberts i Gere stworzyli duet, który zapisał się na kartach historii hollywoodzkiego  kina. Co ciekawe, to właśnie dzięki tej produkcji na dobre rozkwitła kariera, nieznanej dotąd szerszej publiczności, Julii Roberts. Aktorka, która pokonała na castingu dziesiątki innych kandydatek, wcale nie była jednak pierwszym wyborem twórców. Wiadomo, że reżyser, zanim zorganizował przesłuchania, chciał obsadzić w roli Vivian m.in. Michelle Pfeiffer, Valerie Golino, Darryl Hannah czy Meg Ryan. Żadna z aktorek nie zdecydowała się jednak przyjąć tej propozycji.

 

Ta historia miała skończyć się tragicznie

Być może nie każdy wie, ale początkowo zakładano, że film przybierze formę dramatu. Produkcja, która pierwotnie miała nosić tytuł „3000” (kwota zaoferowana przez Edwarda Vivian), tak jak znany nam klasyk, przybliżałaby historię pary, jednak w przeciwieństwie do kultowej produkcji nie kończyłaby się happy endem. Twórcy zamierzali… uśmiercić główną bohaterkę. Według pierwszych scenariuszy, Vivian miała przedawkować narkotyki, tuż po rozstaniu z Edwardem, który porzucił ją na tym samym chodniku, przy którym się poznali. Dopiero kiedy Disney Studios przejęło projekt, historia przybrała zupełnie inny obrót.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Vogue Polska