Polacy uwielbiali tego aktora. Mało kto wie, że to on miał zagrać kultową postać
Józef Nowak był jednym z najpopularniejszych aktorów PRL-u. Widzowie pokochali go m.in. za role w „Zezowatym szczęściu” i kultowej produkcji Tadeusza Chmielewskiego – „Wiosna panie sierżancie”. Niewielu Polaków jednak wie, że to właśnie on miał się wcielić w postać Bogumiła Niechcica w „Nocach i dniach”. Tuż przed rozpoczęciem zdjęć jego miejsce zajął Jerzy Bińczycki.
- Józef Nowak był jedną z największych gwiazd kina okresu PRL-u.
- Sympatię widzów zyskał m.in. dzięki występom w filmach „Wiosna panie sierżancie” i „Hydrozagadka”.
- Mało kto wie, że to on miał się wcielić w Bogumiła Niechcica, bohatera „Nocy i dni”.
Józef Nowak, podobnie jak wielu słynnych aktorów PRL-u, przeżył koszmar II wojny światowej. Nim związał swoją przyszłość z aktorstwem, pracował jako maszynista w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. W drugiej połowie lat 40. ukończył Studio Teatralne przy Starym Teatrze w Krakowie, a następnie zdał eksternistyczny egzamin aktorski.
Zagrał w ponad 60 produkcjach
Na ekranach debiutował w 1953 roku niewielką rolą w filmie „Przygoda na Mariensztacie”. Potem wystąpił jeszcze m.in. w „Celulozie”, „Eroice” i „Dezerterze”. Popularność i sympatię widzów zyskał przede wszystkim jako Witold jeden z bohaterów filmu „Zezowate szczęście”, sierżant „Baryła” Nogajski – dzielnicowy znany wszystkim fanom produkcji dla młodzieży – „Do przerwy 0:1” i „Paragon gola” oraz Władysław Lichniak, tytułowa postać komedii „Wiosna panie sierżancie”.
Quiz: Z jakiego serialu PRL pochodzi ta postać? Tu poradzi sobie tylko umysł doskonały
Krytycy docenili go zaś za występ w „Hydrozagadce” Andrzeja Kondratiuka. Nowak zagrał tam kreślarza Jana Walczaka, mężczyznę, który zostaje poproszony przez szalonego naukowca o pomoc w rozwiązaniu tajemniczej zagadki znikania wody z Warszawy w trakcie największych upałów. Niepozorny i dość nieśmiały Walczak przeistacza się w superbohatera Asa i z czasem odkrywa intrygę uknutą przez doktora Plamę i maharadżę Kawuru.
„Grał brawurowo, nie chciał nawet, żeby nasz wspaniały kaskader […] go dublował […]. Józek był wzorem bohatera pozytywnego. On, partyjny towarzysz, bawił się jednak świetnie przy kręceniu tego filmu” – wspominał później reżyser produkcji.
Miał wystąpić w „Nocach i dniach”
Kilka lat po premierze „Hydrozagadki” przed Józefem Nowakiem stanęło kolejne wielkie wyzwanie. W 1977 roku Jerzy Antczak zaoferował mu rolę Bogumiła w ekranizacji powieści Marii Dąbrowskiej – „Noce i dnie”. „Dostałem scenopis, omówiliśmy rolę. Ba! Konwersowaliśmy już nawet, czy mam zapuszczać brodę od zaraz, czy jeszcze trochę poczekać” - opowiadał w jednym z wywiadów aktor.
Jak wielkie musiało być jego zdziwienie, kiedy zaledwie miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć, otrzymał informację, że w Niechcica ostatecznie wcieli się Jerzy Bińczycki. „Moja przygoda z 'Nocami i dniami' zakończyła się szybciej niż mogłem przypuszczać” – żalił się, podkreślając jednocześnie, że „kolega z Krakowa” rzeczywiście lepiej pasował do tej roli.
Źródło: Radio ZET/Interia Film/Wikipedia