`

Polacy pokochali ją jako Alinę z "Miodowych lat". Tym teraz się zajmuje

2 min. czytania
21.03.2025 16:04
Obserwuj nas na Google

Widzowie pokochali ją za rolę Aliny w kultowych "Miodowych latach". Ostatnio Agnieszka Pilaszewska rzadko pojawia się na ekranie. Częściowo zrezygnowała z aktorstwa, aby spróbować swoich sił jako reżyserka, do czego zachęcił ją mąż. Ma na swoim koncie duże sukcesy.

Agnieszka Pilaszewska
fot. Screen z serialu
  • Widzowie pokochali ją za rolę Aliny w kultowych "Miodowych latach".
  • Ostatnio Agnieszka Pilaszewska rzadko pojawia się na ekranie.
  • Częściowo zrezygnowała z aktorstwa, aby spróbować swoich sił jako reżyserka, do czego zachęcił ją mąż.

Polacy pokochali ją jako Alinę z "Miodowych lat"

Agnieszka Pilaszewska rozpoczęła swoją karierę w drugiej połowie lat 80., jednak początkowo nie zyskała uznania ani widzów, ani krytyków. Grała głównie w drobnych rolach w produkcjach takich jak "Czterdziestolatek. 20 lat później", "Pożegnanie z Marią" i "Wrony". Przełom nastąpił, gdy dołączyła do "Miodowych lat ", w których w latach 1998-2001 wcielała się w postać Aliny Krawczyk. – Nagle przestałam być "panną nikt" – wspominała swój nagły wzrost popularności Pilaszewska. W międzyczasie pojawiała się również w innych filmach i serialach, a także występowała na scenach warszawskich teatrów. Mimo wielu sukcesów wciąż marzyła o spróbowaniu czegoś innego. Dopiero mąż dodał jej odwagi, by zrealizować ten plan.

Quiz: „Rodzina zastępcza” czy „Miodowe lata”? Przypisz cytat do serialu

Mikulski/AKPA/Prończyk/AKPA
1/20 "Nie karoluj mi teraz!"

Zrealizowała swoje marzenie. Tym zajmuje się teraz

Oprócz aktorstwa, Agnieszka Pilaszewska pasjonuje się również pisaniem scenariuszy. Krótko przed swoimi 30. urodzinami napisała skrypt, który pokazała reżyserowi Filipowi Zylberowi. Zauważył on potencjał w jej pracy i umówił ją na spotkanie ze scenarzystą Maciejem Maciejewskim. To nie tylko otworzyło przed nią nową drogę zawodową, ale także pozwoliło jej odnaleźć miłość.

 

Para pobrała się po czterech miesiącach znajomości, a niedługo potem na świecie pojawiła się ich córka Kornelia, przez co aktorka zdecydowała się zwolnić tempo zawodowe. Stopniowo wracała do pracy na pełen etat, ale nie myślała wtedy o pisaniu. To mąż dodał jej odwagi, a za jego namową w 2010 roku podjęła ryzyko i postanowiła postawić wszystko na jedną kartę.

Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że jako aktorka zwyczajnie się starzeję! I co? Miałam usiąść i czekać na zmiłowanie? Uznałam, że więcej rozczarowań w tym zawodzie nie zniosę. Podjęłam decyzję, że biorę mój los we własne ręce. - opowiadała aktorka.

Dziś na koncie Agnieszka Pilaszewska ma współpracę przy takich produkcjach jak "Przepis na życie", "Sama słodycz" i "Odwilż". Pisała także scenariusz do wielu hitów Netflixa, w tym m.in. do "The Eddy" i "Gier rodzinnych". W planach ma także zostanie producentką.

Źródło: Radio ZET/gazeta.pl