Polacy pokochali go dzięki kultowej roli. Teraz stawia sprawę jasno
Atmosfera wokół kolejnych części filmów o Jamesie Bondzie jest napięta od dłuższego czasu. Fani zastanawiają się, kto zostanie kolejnym agentem 007, a giełda potencjalnych nazwisk zdaje się nie mieć końca. Głos w sprawie zabrał także czterokrotny Bond, Pierce Brosnan. Aktor postawił sprawę jasno.
- Pierce Brosnan aż czterokrotnie wcielił się w postać Jamesa Bonda.
- Irlandzki aktor został zapytany o swoją wizję na przyszłość filmów o agencie 007.
- Pierce Brosnan postawił sprawę jasno.
Pierce Brosnan ma rady dla twórców nowego Jamesa Bonda
Pierce Brosnan ma ogromną wiedzę na temat trudu związanego z odgrywaniem Jamesa Bonda. Aktor wcielił się w postać agenta 007 aż czterokrotnie, w filmach "GoldenEye", "Jutro nie umiera nigdy", "Świat to za mało" oraz "Śmierć nadejdzie jutro". Gwiazdor był Bondem od 1995 do 2002 roku. Choć od jego ostatniej roli agenta minęło ponad 20 lat, Brosnan nadal wspominany jest jako jeden z najlepszych w tej roli. Teraz, gdy Amazon MGM Studios odkupił prawa do realizacji kolejnych części thrillera detektywistycznego za ponad miliard dolarów, wielu fanów zastanawia się, jaka będzie przyszłość legendarnego agenta 007.
Quiz: „Nazywam się Bond. James Bond”. Jak dużo wiesz o słynnym agencie 007?
W rozmowie z "Sunday Telegraph" Pierce Brosnan przyznał, że przekazanie praw do realizacji kolejnych części Bonda firmie Amazon to dobra decyzja, która wymagała odwagi.
Mam nadzieję, że (Amazon - przyp. red.) podejdzie do tej pracy oraz do postaci Bonda z godnością, wyobraźnią i szacunkiem
Pierce Brosnan dodał, że jego zdaniem w rolę kolejnego Jamesa Bonda powinien wcielać się Brytyjczyk. Dotychczas rolę agenta 007 odgrywało czterech Brytyjczyków, w tym jeden Walijczyk, jeden Szkot oraz dwóch Anglików, a także Irlandczyk oraz Australijczyk. Rola była także proponowana Clintowi Eastwoodowi, ale aktor odmówił, gdyż jego zdaniem "to nie było dla niego odpowiednie". Angaż brytyjskiego aktora odpowiada opisowi Jamesa Bonda, który według Iana Fleminga miał mieć ojca Szkota oraz matkę pochodzącą ze Szwajcarii.
Kto zagra nowego Bonda?
Giełda nazwisk typowanych do roli nowego Jamesa Bonda jest stosunkowo duża. Wiele osób wskazuje na Jamesa Nortona, Aarona Taylora-Johnsona lub Theo Jamesa. Ich mocną stroną jest pochodzenie - wszyscy pochodzą z Wielkiej Brytanii. Oprócz tego do roli agenta 007 typowani są Amerykanin Austin Butler, Australijczyk Jacob Elordi oraz Irlandczycy Paul Mescal, Cillian Murphy i Aidan Turner. Ostatecznie decyzję o następcy Daniela Craiga podejmą nowi producenci filmów.
James Bond ratuje świat od 1962 roku
Seria filmów o Jamesie Bondzie to jedna z najdłużej trwających i najbardziej kultowych franczyz w historii kina. Pierwszy film, "Doktor No", miał premierę w 1962 roku, a w rolę agenta 007 wcielił się Sean Connery, który na lata zdefiniował postać charyzmatycznego szpiega. Od tamtej pory powstało 25 oficjalnych filmów produkowanych przez EON Productions: "Doktor No", "Pozdrowienia z Rosji", "Goldfinger", "Operacja Piorun", "Żyje się tylko dwa razy", "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości", "Diamenty są wieczne", "Żyj i pozwól umierać", "Człowiek ze złotym pistoletem", "Szpieg, który mnie kochał", "Moonraker", "Tylko dla twoich oczu", "Ośmiorniczka", "Zabójczy widok", "W obliczu śmierci", "Licencja na zabijanie", "GoldenEye", "Jutro nie umiera nigdy", "Świat to za mało", "Śmierć nadejdzie jutro", "Casino Royale", "007 Quantum of solace", "Skyfall", "Spectre" oraz "Nie czas umierać". Rolę Bonda odgrywali kolejno: George Lazenby, Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan i Daniel Craig. Seria zyskała popularność dzięki połączeniu dynamicznej akcji, egzotycznych lokalizacji, wyrafinowanego stylu głównego bohatera oraz charakterystycznych gadżetów i samochodów. Przez dekady Bond pozostawał ikoną popkultury, a jego przygody ewoluowały wraz z duchem czasów – od klasycznych misji zimnowojennych po współczesne, bardziej realistyczne thrillery szpiegowskie.
Źródło: Radio ZET/ BBC