Polacy nie pamiętają o tym filmie. Został uznany za Dziedzictwo Narodowe

2 min. czytania
22.12.2025 15:09
Obserwuj nas na Google

Mało kto wymienia ten tytuł jako polski klasyk filmowy, mało kto o nim dziś pamięta i rzadko możemy cieszyć się seansem tej produkcji w telewizji. A szkoda, bo w 2025 roku film ten został wpisany do Listy Polskiego Dziedzictwa Filmowego. Warto więc go znać i jeśli macie chwilę, żeby go obejrzeć, nie ma na co czekać. 

Jerzy Stuhr i Krzysztof Majchrzak
fot. Kadr z filmu "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki polski film sci-fi wpisano na Listę Polskiego Dziedzictwa Filmowego?
  • Kto stoi za tym filmem?
  • O czym jest ta produkcja?

Dobry polski film sci-fi

“O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji” to film z 1984 roku w reżyserii Piotra Szulkina. Wpisuje się on w gatunek nieczęsto w Polsce uprawiany, jeśli chodzi o film, czyli w sci-fi. Pisarzy z tej kategorii mamy kilku wspaniałych, znanych i cenionych na całym świecie, ale jeśli chodzi o filmy, te są u nas zdecydowaną rzadkością. Nie oznacza to jednak, że nie ma ich wcale, są, a jeden z tytułów zasługuje na uwagę większą, niż aktualnie ma.

Jak dobrze znasz klasyki poliego kina? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

Jest to film, który wpisano jako jeden z pierwszych na Listę Polskiego Dziedzictwa Filmowego. Lista powstała w 2025 roku i składa się z 70 filmów, które “w szczególny sposób współtworzyły polską kulturę, wyobraźnię i pamięć”. Zanim o fabule, to krótko o twórcach “O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji”. Za reżyserię odpowiada wspomniany wyżej Piotr Szulkin, który stworzył pewną tetralogię filmową, w skład której (oprócz “Końca cywilizacji”) wchodzą tytuły: “Golem”, “Wojna światów - następne stulecie” i “Ga, ga. Chwała bohaterom”.

 

O czym jest film “O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji”?

Wojna jądrowa zniszczyła doszczętnie planetę. Kilkaset cudem uratowanych osób schroniło się pod kopułą, jednak problem polega na tym, że ta się rozpada i wymaga naprawienia. Może to zrobić jedna osoba, jednak ta odmawia współpracy. Ostatni ludzie na świecie żyją nadzieją o zbawieniu przez wymyśloną “Arkę” z kosmosu. Gdy dowiadują się, że ta nie istnieje, wciąż łudzą się, że w końcu doczekają się ocalenia z tego patowego położenia.

Źródło: Radio ZET/Film Polski