Polacy czekali na ten film ponad 20 lat. Teraz ma szansę pobić rekord
Od samego początku najnowsza produkcja Juliusza Machulskiego wzbudzała ogromne emocje. Fani pierwszego "Vinci" niepokoili się, że kontynuacja kultowego filmu okaże się klapą. Teraz jednak dzieło uwielbianego reżysera ma szansę zostać nowym polskim hitem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ilu widzów dotychczas obejrzało "Vinci 2".
- Co o nowym filmie Juliusza Machulskiego sądzą krytycy.
- W jakim konkursie "Vinci 2" zawalczy o nagrodę główną.
Juliusz Machulski stworzył arcydzieło polskiej komedii
W 2004 roku Juliusz Machulski dał Polakom komedię, która do tej pory uznawana jest za jedną z najbardziej kultowych w historii polskiej kinematografii. "Vinci", bo o tym filmie mowa, to opowieść o historii Cumy, złodzieja dzieł sztuki, który po latach spędzonych w więzieniu wychodzi na wolność ze względu na zły stan zdrowia. Jego zwolnienie organizuje Gruby – paser planujący wielki skok: kradzież obrazu Leonarda da Vinci " Dama z łasiczką" z Muzeum Czartoryskich w Krakowie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o filmy Juliusza Machulskiego. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. „Ile waży koń trojański?”. Przenieś się do PRL-u z komedią Machulskiego
W dalszej części filmu Cuma kompletuje ekipę, zaczynając od Juliana, dawnego wspólnika i specjalisty od materiałów wybuchowych. Choć Julian zerwał z przestępczym światem, lojalność wobec przyjaciela każe mu przyjąć propozycję. Ma jednak własny plan – chce zapobiec kradzieży. Zwraca się więc do Hagena, starego fałszerza, z prośbą o wykonanie kopii obrazu. Ten odmawia, ale wskazuje mu Magdę – młodą studentkę konserwacji zabytków, która nieświadomie zostaje wciągnięta w misterną intrygę. Co dzieje się później? To doskonale wiedzą fani kultowego "Vinci".
"Vinci 2" przyciąga widzów do kin
Od premiery pierwszej części "Vinci" minęło ponad 20 lat. Nic więc dziwnego, że fani produkcji z niepokojem patrzyli na to, jak Juliusz Machulski wraz z obsadą kultowego filmu planują prace nad "Vinci 2". Polacy niepokoili się, że po latach trudno będzie odtworzyć atmosferę legendarnego pierwowzoru. Ostatecznie, prowokowani ciekawością, widzowie tłumnie udali się do kin w całym kraju. Produkcja trafiła na duże ekrany pod koniec lipca. Sezon urlopowy nie przeszkodził jednak Polakom w obejrzeniu produkcji jednego z najlepszych polskich reżyserów.
Zainteresowanie "Vinci 2" przełożyło się na wyniki produkcji. Wytwórnia Warner Bros. Polska przedstawiła w ubiegły wtorek oficjalne wyniki filmu. Wynika z nich, że do tej pory "Vinci 2" obejrzało 600 tysięcy widzów w całej Polsce. Liczba ta może jeszcze ulec zmianie - wszystko dzięki nominacji do konkursu głównego festiwalu filmowego w Gdyni. Choć do pobicia rekordu oglądalności w 2025 roku "Vinci 2" ma jeszcze daleką drogę, należy on bowiem do "Minecraft: Film", który przyciągnął do kin 2,83 mln widzów, wynik polskiej produkcji jest dobry, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż w top 3 najchętniej oglądanych filmów znajdują się same superprodukcje z budżetami wynoszącymi miliony dolarów.
Co o "Vinci 2" sądzą krytycy filmowi?
Na portalu Filmweb pojawiają się recenzje filmu Juliusza Machulskiegopisane przez krytyków filmowych z różnych mediów. Ich opinie są mocno podzielone - jedni zachwycają się nowym "Vinci", inni nie pozostawiają na nim suchej nitki. Kamil Dachnij z Onetu napisał: "Niepotrzebna, żerująca na sentymentach męczarnia". Łukasz Adamski z Interii dodaje: "Pierwszy film był energetycznym heist movie mającego wciąż dobrą rękę do gatunkowego kina reżysera legendarnego Vabanku. Drugi film to już tylko rozwleczony sentymentalny list miłosny wysłany przez Machulskiego do stworzonych przez siebie dwie dekady temu postaci. Nonsensownie rozegrany końcowy skok ani nie grzeje i ani nie ziębi. Bawiłem się jednak nieźle, bo lubię tych bohaterów. Tylko czy o to chodzi w kinie o skoku? Osłodą jest szarżujący Marcin FBI Dorociński i uroczo fajtłapowaty Łukasz Simlat. Ich buddy movie bym chętnie obejrzał, ale już może bez Machulskiego w roli reżysera. Niech produkuje". Ostatecznie film otrzymał 6,4 gwiazdki od zwykłych użytkowników platformy oraz jednie 5 gwiazdek od krytyków filmowych.
Źródło: Radio ZET/ IMDb/Film WP