Perła polskiego kina, ale mało kto pamięta. Ta historia wstrząsnęła Polską
„Sprawa Gorgonowej” to dramat sądowy inspirowany prawdziwą historią guwernantki oskarżonej o zabicie nastoletniej podopiecznej. Procesem Rity Gorgonowej w latach 30. XX wieku żyła cała Polska. Równie duże emocje przyniosła premiera głośnego obrazu Janusza Majewskiego. Film zdobył znakomite recenzje, jednak dziś pozostaje niemal zupełnie zapomniany – niesłusznie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim była Rita Gorgonowa?
- Jak zakończył się jeden z najgłośniejszych procesów II RP?
- Kto wystąpił w filmie, opowiadającym o tej słynnej sprawie z lat 30.?
Ten proces wstrząsnął przedwojenną Polską
To był najgłośniejszy proces II RP. Rita Gorgonowa, guwernantka zatrudniona w domu lwowskiego architekta Henryka Zaremby, została skazana za zamordowanie 17-letniej córki swojego pracodawcy. Zbrodnia miała miejsce nocą z 30 na 31 grudnia 1931 roku w willi we Lwowie. Kobieta stała się główną podejrzaną, kiedy okazało się, że była kochanką Zaremby i matką jego nieślubnego dziecka, a z pasierbicą – Elżbietą – łączyły ją bardzo napięte relacji. Dziewczyna miała bowiem zażądać od ojca, by ten rozstał się z kochanką.
Kiedy architekt przystał na te prośby, Gorgonowa nie wytrzymała i zaatakowała 17-latkę kilofem do lodu, który znaleziono później w przydomowym basenie. Zwłoki dziewczynki w jej łóżku odkrył brat Stanisław, którego o północy obudził skowyt psa Luksa. W postaci przemykąjącej w holu w stronę werandy rozpoznał Gorgonową. Kobietę aresztowano dzień później. Po dokładnym zapoznaniu się ze sprawą lwowski sąd skazał ją na karę śmierci przez powieszenie. Gorgonowa złożyła jednak apelację, a w drugim procesie wzięto pod uwagę czynniki łagodzące. Jej czyn przekwalifikowano zabójstwo w afekcie i „zbrodnię popełnioną pod wpływem ogromnego wzruszenia”, ostatecznie wymierzając jej karę 8 lat więzienia.
Quiz: Z tych kultowych polskich filmów możemy być dumni. Znasz choć połowę? [Quiz]
Głośny film Janusza Majewskiego
Za fabularyzację tych zdarzeń w latach 70. zabrał się Janusz Majewski, twórca filmów „Zazdrość i medycyna” oraz „Zaklęte rewiry”. Reżyser skupił się jednak przede wszystkim na wiernym przedstawieniu procesu wytoczonego Ricie Gorgonowej. „Chcieliśmy w tym filmie podkreślić fundamentalną zasadę prawa, że do skazania potrzebne są niekwestionowane dowody winy, a jeśli ich nie ma, to oskarżonego należy uniewinnić” – zdradził. Obraz spotkał się z przychylnym odbiorem prasy, która chwaliła przede wszystkim znakomitą obsadę dramatu.
Majewski zaprosił do współpracy wielu cenionych artystów. Wielki popis swoich aktorskich umiejętności dała Ewa Dałkowska, która wcieliła się w główną bohaterkę. Zdaniem krytyków to najlepsza kreacja w całym zawodowym dorobku tej cenionej i wielokrotnie nagradzanej aktorki.
„Ta kreacja wymagała brawury. Aktorka nie próbowała niczego sugerować, nie ułatwiała decyzji widzowi, nie odwoływała się do sentymentalnych uczuć. Stworzyła postać nieco enigmatyczną, wzruszającą w wymiarze czysto ludzkim, jakby niezależnie od oceny sprawy. Nie ulega wątpliwości, że ta rola pozostanie wśród osiągnięć naszego kina” – można było przeczytać na łamach „Filmu”.
W produkcji wystąpili też m.in.:
- Roman Wilhelmi (Henryk Zaremba)
- Aleksander Bardini (obrońca Gorgonowej)
- Mariusz Dmochowski (prokurator)
- Marek Kondrat (Czaykowski)
- Andrzej Grabowski (sędzia)
- Wojciech Pszoniak (biegły sądowy).
Źródło: Radio ZET/Interia Film/Filmweb/Wikipedia