Miał być hit, a skończyło się wpadką roku. Gwiazda musiała przeprosić naród
Ten film był największym faworytem. Otrzymał aż 13 nominacji i zdobył tylko 2 statuetki. Film „Emilia Perez” ku zaskoczeniu okazał się być największym przegranym tegorocznych Oscarów. Chwilę po premierze, produkcja wzbudziła spore kontrowersje.
- Gala Oscarów, czyli najważniejszych nagród przyznawanych w świecie filmowym za nami.
- Oscary 2025 odbyły się w nocy z 2 na 3 marca 2025 roku.
- Największym faworytem, który zdobył aż 13 nominacji, był film „Emilia Perez”. Produkcja poniosła olbrzymią klęskę, co w konsekwencji przełożyło się na otrzymanie tytuły największego przegranego tegorocznych Oscarów.
„Emilia Perez” największą przegraną tegorocznych Oscarów
Oscary to najważniejsze wydarzenie w świecie kina. Za nami tegoroczna gala, czyli 97. ceremonia rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Jak zwykle nie zabrakło olbrzymich emocji, zaskoczeń i rozczarowań. To ostatnie dotyczy filmu „Emilia Perez”. Produkcja, choć była tegorocznym faworytem, poniosła porażkę.
Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15
Film „Emilia Perez” to francuska produkcja w reżyserii Jacquesa Audiarda. Opowiada o szefowej kartelu Emilii (w tej roli Karla Sofía Gascón), która rekrutuje Ritę (w tej roli Zoe Saldaña) – prawniczkę, której otrzymanie pracy ma pomóc zacząć żyć życiem, o jakim od dawna marzyła. Film opowiada o historii transpłciowego lidera meksykańskiego kartelu. Początkowo widzowie zapoznają się z bezwzględnym i brutalnym Manitasem Del Monte, którzy rządzi narkotykowym kartelem. Drzemie w nim jednak wrażliwość i kobieca delikatność. Mężczyzna postanawia swingować własną śmierć i przejść korektę płci. We wszystkim pomaga mu wspomniana już prawniczka Rita. Zmiana płci to nie tylko przemiana fizyczna, ale także psychiczna.
Dlaczego film wywołał tak olbrzymie kontrowersje? Meksykanie uznali, że film powiela krzywdzące stereotypy na temat ich narodu, a twórcy przed rozpoczęciem produkcji nie zrobili odpowiedniego rozeznania. Scenariusz do filmu w większość jest w języku hiszpańskim, co również spotkało się z krytyką. To nie koniec afer wokół „Emilii Perez”. Na miesiąc przed tegoroczną galą wybuchł skandal z udziałem transseksualnej aktorki Karli Sofii Gascon. Przywołano jej wpisy sprzed kilku lat, w których krytykuje islam oraz ruchy obywatelskie w Europie i Stanach Zjednoczonych. Aktorka otrzymała nominację do Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową. Wielu uważało jednak, że powinna zostać pozbawiona tej szansy.
Karla szansę na Oscara miała, jednak musiała obejść się smakiem. „Emilia Perez” choć miała aż 13 nominacji w tym dla najlepszego filmu, otrzymała tylko 2 statuetki: dla najlepszej aktorki drugoplanowej dla Zoe Saldaña oraz dla najlepszej piosenki - "El Mal", wyk. Zoe Saldana, Karla Sofía Gascón, Camille (VII). Porażka sprawiła, że film otrzymał miano największego przegranego tegorocznych Oscarów.
Zoe Saldaña przeprasza
Laureatka tegorocznego Oscara za najlepszą rolę drugoplanową w filmie "Emilia Pérez" Zoe Saldaña, podczas swojej przemowy nawiązała do filmu i skandalu, jaki pojawił się wokół niego. Aktorka zaznaczyła, że twórcy nie mieli na celu nikogo urazić.
Przede wszystkim jest mi bardzo, bardzo przykro, że tak wielu Meksykanów poczuło się urażonych. To nigdy nie było naszym celem. Dla mnie sednem tego filmu nie był Meksyk – nie kręciliśmy filmu o tym kraju. Kręciliśmy go o czterech kobietach, które mogły być Rosjankami, Dominikankami, mogły być czarnoskórymi z Detroit, mogły być z Izraela, mogły być z Gazy. Te kobiety nadal są bardzo uniwersalne, ale każdego dnia zmagają się z przeciwnościami i próbują przetrwać systemową opresję i starają się odnaleźć swoje autentyczne głosy. Tego będę się trzymać.
Zawsze chętnie usiądę ze wszystkimi moimi meksykańskimi braćmi i siostrami z miłością i szacunkiem, aby porozmawiać o tym, jak „Emilia Perez” mogła zostać lepiej zrealizowana.
Źródło: Radio ZET/Deadline/Onet/Filmweb.pl