Olbrychski ocalił 150 osób. „Znokautowałem go jednym ciosem, łamiąc mu szczękę”

2 min. czytania
18.02.2025 09:37
Obserwuj nas na Google

Daniel Olbrychski zachwyca polskich widzów od dziesiątek lat. Aktor znany jest z setek ról, które na stałe wdarły się do kanonu kultury popularnej. Niewiele osób wie, że w latach 80. aktor ocalił życie 150 osób. 

Olbrychski ocalił 150 osób. „Znokautowałem go jednym ciosem, łamiąc mu szczękę”
fot. Adam Burakowski/Dzien Dobry TVN/East News
  • Daniel Olbrychski to legenda polskiego kina.
  • Aktor zasłynął dzięki rolom w filmach historycznych.
  • Niewiele osób wie, że Daniel Olbrychski uratował życie 150 osobom.

Daniel Olbrychski podbija serca widzów od dziesiątek lat

Daniel Olbrychski to jeden z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, którego kariera trwa już ponad sześć dekad. Urodzony 27 lutego 1945 roku w Łowiczu, stał się ikoną polskiego kina, dzięki niezapomnianym rolom w filmach historycznych, adaptacjach literackich i dramatach psychologicznych. Rozgłos przyniosła mu rola Kmicica w ekranizacji "Potopu"  w reżyserii Jerzego Hoffmana. Współpracował z największymi polskimi reżyserami, w tym Andrzejem Wajdą, który obsadził go m.in. w "Popiołach", "Ziemi obiecanej"  i " Panu Tadeuszu" . Olbrychski odnosił również sukcesy za granicą, pracując z takimi twórcami jak Volker Schlöndorff, Claude Lelouch czy Nikita Michałkow. Jego talent i charyzma przyniosły mu liczne nagrody oraz status jednej z najważniejszych postaci polskiej kinematografii. Poza aktorstwem zasłynął z silnych poglądów i barwnej osobowości, co wielokrotnie czyniło go bohaterem medialnych kontrowersji. Pomimo upływu lat wciąż pozostaje aktywny zawodowo, udowadniając, że wielkie role nie mają wieku.

Quiz: Teraz poznaj po zdjęciu najpiękniejsze aktorki z okresu PRL

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktorka przedstawiona na zdjęciu to

Daniel Olbrychski uratował 150 osób?

O tym, że Daniel Olbrychski przeżył w życiu wiele, wie każdy, kto choć raz zagłębił się w biografię aktora. Mimo licznych wywiadów i publikacji na temat życia gwiazdora, niektóre ciekawostki z jego życia pozostają tajemnicą nawet dla największych fanów. Z okazji swoich 80 urodzin Daniel Olbrychski porozmawiał z magazynem "Pani". Aktor wspominał w niej podróż do Grecji, podczas której doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Dzięki zbiegowi przypadków Olbrychski został uznany bohaterem.

Wrzesień 1987 r., na warszawskim lotnisku Okęcie razem z Szymonem Szurmiejem wsiedliśmy do samolotu lecącego do Aten. Ja leciałem na plan filmu "Ostatni zakład", on na jakiś kongres żydowski. Byliśmy już na wysokości 10 tys. metrów, kiedy na pokładzie zaczął szaleć młody Grek. Wszystko zadziało się błyskawicznie: uderzył jedną stewardesę, pobił drugą, a potem ruszył biegiem w stronę kabiny pilotów. Rzuciłem się na niego bez zastanowienia. Chciałem go obezwładnić chwytami judo, ale był zbyt silny, więc znokautowałem go jednym ciosem, łamiąc mu szczękę. Samolot zawrócił do Warszawy. Stewardesy zabrało pogotowie, jego służby specjalne - wspominał w rozmowie z "Panią" Daniel Olbrychski.
Okazało się, że był to deportowany do Grecji schizofrenik, który postanowił popełnić samobójstwo razem z nami. Przed wylotem zdjęli mu kajdanki i nafaszerowali końską dawką środków uspokajających. Miał spać, a rozpętał armagedon. Jerzy Dziewulski, który dowodził jednostką antyterrorystyczną Okęcia, podziękował mi za brawurową akcję. Ocaliłem 150 osób, samolot i siebie - dodał aktor.

Źródło: Radio ZET/Pani