`

Ojciec Angeliny Jolie jest „wysłannikiem Trumpa” w Hollywood. Jaki ma plan?

2 min. czytania
05.05.2025 14:40
Obserwuj nas na Google

Donald Trump postanowił, że za jego kadencji Hollywood przeżyje swoją kolejną “złotą erę”. W realizacji tego planu mają mu pomóc ojciec Angeliny Jolie, czyli Jon Voight, Mel Gibson i Sylvester Stallone. Pierwszy z nich postanowił podjąć już pewne kroki w celu przywrócenia amerykańskiemu rynkowi świetności. 

Donald Trump, John Voight i Angelina Jolie
fot. Manuel Balce Ceneta/Associated Press/East News + KAT / SplashNews.com/East News + CapitalPictures/face to face/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump uważa, że amerykański rynek filmowy zaczął podupadać.
  • Postanowił, że zrewolucjonizuje Hollywood, które za jego kadencji przeżyje kolejną “złotą erę”. 
  • Jon Voight jako “wysłannik” Trumpa rozpoczął działania w branży filmowej, które mają sprawić, że filmy w USA będą jeszcze lepsze. 

Donald Trump i jego plan na amerykański przemysł filmowy 

W styczniu 2025 roku prezydent Donald Trump ogłosił, że Jon Voight, wraz z aktorami Melem Gibsonem i Sylvestrem Stallone’em, zostali mianowani jego “specjalnymi ambasadorami” Hollywood. Nie do końca było wiadomo, na czym ich nowe role polegają, jednak pewne jest, że celem tej inicjatywy ożywienie amerykańskiego przemysłu filmowego i przywrócenie produkcji filmowej do Stanów Zjednoczonych. Zdaniem prezydenta USA zbyt wielu twórców postanowiło tworzyć poza granicami swojej ojczyzny.

Quiz: Kultowe filmy lat 90. To Polacy oglądali na VHS

1/12 Z jakiego filmu pochodzi cytat: „Hasta la vista, baby”?

Trump uważa, że w ostatnich latach Hollywood straciło zbyt wiele produkcji na rzecz zagranicy, co miało negatywny wpływ na gospodarkę i kulturę USA. W odpowiedzi na te obawy w maju 2025 roku ogłosił wprowadzenie 100% cła na wszystkie filmy produkowane poza Stanami Zjednoczonymi. Uznał nawet zagraniczne kino za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. 

Powołał więc wspomnianych wcześniej “ambasadorów Hollywood” - Johna Voighta, Mela Gibsona i Sylvestra Stallone’a. Mieli oni podjąć działania w celu przywrócenia swojemu rynku figowemu świetności i stworzenia kolejnej odsłony “Złotej Ery Hollywood”. O ile o działaniach Gibsona i Stallone’a wiadomo na ten moment niewiele, o tyle amerykańska prasa donosi, że John Voight zadanie powierzone mu przez prezydenta wziął sobie bardzo do serca. 

 

John Voight jest zwolennikiem Donalda Trumpa 

O tym, że John Voight jest zwolennikiem polityki Donalda Trumpa, wiadomo nie od dziś. Jak donosi Deadline, aktor odgrywa aktywną rolę w inicjatywach administracji prezydenta USA. Nawiązał współprace z liderami związków zawodowych i przedstawicielami studiów filmowych i jak podaje magazyn - “źródła posiadające wiedzę na temat rozmów Voighta w Hollywood powiedziały, że liderzy związków i studiów złagodzili oczekiwania co do tego, co może wyniknąć z jego apelu do Trumpa”. 

Źródło: RadioZET.pl/Deadline