„Noce i dnie” uratowały ich małżeństwo. „Teściowa sprzedawała nawet biżuterię”

4 min. czytania
25.10.2024 13:52
Obserwuj nas na Google

Jerzy Antczak 25 października poinformował, że zmarła jego ukochana żona - Jadwiga Barańska. Para spędziła ze sobą prawie 70 lat, choć ostatni czas był dla niej wyjątkowo trudny z powodu choroby aktorki. Reżyser relacjonował stan zdrowia swojej żony za pośrednictwem Facebooka i trwał przy niej do ostatnich chwil. To wzruszająca historia jednego z najdłużej trwających małżeństw w polskim show-biznesie. 

Jadwiga barańska i Jerzy Antczak
fot. GW 000214 MH 2410/Agencja Wyborcza/

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska - historia poznania

Antczak i Barańska nie ukrywali, że ich miłość nie była tą “od pierwszego wejrzenia”. Poznali się, gdy ona w wieku 17 lat brała udział w egzaminach do Szkoły Filmowej w Łodzi, a on jako 23-letni asystent na uczelni był jednym z jej egzaminatorów. Marząca o nauce na wydziale aktorstwa Barańska swoje plany musiała odłożyć na chwilę na bok, a wszystko to przez jej wtedy przyszłego męża, o czym oczywiście nie miała pojęcia. Antczak po latach w jednym z wywiadów wyznał, że nastoletnia Barańska go nie zachwyciła: 

- Swoim bełkotem przyczyniłem się do tego, że oblała egzamin. Wydawała mi się brzydka, chuda i niezdolna. Na szczęście za rok zdała z wyróżnieniem, bo kto wie, czy byśmy się jeszcze spotkali - powiedział Jerzy Antczak dla “Życia na gorąco”. 

 

Czy Jadwiga Barańska miała do męża o to żal? Po latach mówiła o tym ze spokojem, na przykład w rozmowie z Anną Retmaniak z Polskiego Radia: - Mnie mój mąż nie chciał przyjąć do szkoły. Był asystentem, a ja byłam strasznie chuda i drobniutka. Powiedział, że ktoś taki w żadnym wypadku nie może być aktorką.

Barańska próbowała swoich sił też w Warszawie, ale i tam jej nie przyjęli. Spróbowała jednak rok później i udowodniła, że aktorstwo jest jej pisane. Pisany był też dla niej Jerzy Antczak, z którym związała się niedługo po rozpoczęciu studiów. Para pobrała się w 1956 roku, a w 1964 przyszedł na świat ich jedyny syn - Mikołaj. Czy od tej pory żyli długo i szczęśliwie? Nie, życie jeszcze niejednokrotnie przetestowało to małżeństwo. 

Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%

1/13 Samotność, taksówka, noc

Antczak i Barańska nie mieli łatwo 

Jadwiga Barańska po studiach znalazła pracę w jednym z warszawskich teatrów, a Antczak został w Łodzi, gdzie prowadził telewizyjny Teatr Popularny. Żyli więc na odległość, na walizkach, pomieszkując u matki Barańskiej. Mieli też trudną sytuację finansową. Pierwszy ślub cywilny wzięli po cichu, bo wstydzili się tego, że nie stać ich było na bardziej eleganckie ubrania. - Teściowa sprzedawała nawet biżuterię, żebyśmy mieli z czego żyć. Bo ja do związku wniosłem niewiele: kapelusz, garnitur, dwie koszule na zmianę, dwie pary skarpetek i płaszcz z misia - opowiadał Jerzy Antczak w rozmowie z Pomponikiem. Mimo tego dwa lata po ślubie cywilnym postanowili wziąć kościelny. 

Przełomem miał być pomysł Barańskiej, by zaproponować mężowi zekranizowanie “Nocy i dni”. - Gustaw Holoubek czytał cudownie tę książkę w radiu. Mnie się to ogromnie podobało, bo ta książka zawiera wiele myśli ponadczasowych - opowiadała w wywiadzie z “Faktem”. - Zwróciłam uwagę męża, co mi się zdarzyło raz jeden, że byłoby dobrze, gdyby on się tym zainteresował. Nie tylko dlatego, że ja bym chciała grać tę rolę, ale miałam nosa, że całość jest godna uwagi. Okazało się, że miałam rację i sama znalazłam dla siebie rolę - dodała. 

“Noce i dnie” Jerzego Antczaka i Jadwigi Barańskiej 

Choć to Jerzy Antczak odpowiadał za reżyserię “Nocy i dni” (i filmu, i serialu), to Jadwiga Barańska nie dość, że wpadła na pomysł ekranizacji, to jeszcze zagrała główną rolę Barbary Niechcic. Jej ekranowym partnerem był z kolei Jerzy Bińczycki. Oczywiście mężowi niełatwo było patrzeć na czułości żony z innym mężczyzną, a żonie trudno było grać, ale udało się. “Noce i dnie” okazały się ogromnym hitem. W 1977 roku film dostał nominację do Oscarów w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego, Barańska otrzymała Złotego Niedźwiedzia na Bierlinane jako najlepsza aktorka, Antczak odebrał nagrodę specjalną Międzynarodowej Unii Krytyki Filmowej, trzy nagrody na Festiwalu FIlmowym w Gdyni, a to i tak nie jest pełna lista sukcesów filmu “Noce i dnie”. 

Barańska zaczęła dostawać propozycje nie tylko teatralne, ale i filmowe i gdy wszyscy myśleli, że jej kariera wystrzeli, ona odeszła z branży. Wyjechała razem z mężem do USA, ponieważ ten dostał posadę wykładowcy na Wydziale Filmowym Uniwersytetu Kalifornijskim w Los Angeles. - Poczułam, że mam dług do spłacenia wobec bliskich. Wcześniej to oni robili wszystko, bym nie schodziła ze sceny. Dwa lata nie było mnie w domu, bo kręciłam serial. Nagle zrozumiałam, że to nie granie jest najważniejsze, ale rodzina - powiedziała aktorka w rozmowie z Pomponikiem. 

Fot.

Choroba Jadwigi Barańskiej 

25 października Jerzy Antczak napisał na Facebooku: “Kochani, przed trzema godzinami Jadzia odeszła. Bardzo nam ciężko. Jerzy i Mikołaj”. Przekazał też jedne z ostatnich słów aktorki. Miała powiedzieć: “Kochani, dziękuję za każde słowo... Ciągle walczę z chorobą, ale każdą decyzję Boga przyjmę z pokorą. Kocham Was, Wasza Jadwiga”.

Reżyser w ostatnich miesiącach relacjonował zmagania swojej małżonki z chorobą, prosząc przy tym o modlitwę w jej intencji. Trwał przy zonie do ostatnich jej chwil. 

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Pomponik/Fakt/ Facebook