`

Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Wystąpił w kultowych polskich tytułach

2 min. czytania
11.08.2026 11:54
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Wybitny aktor teatralny, filmowy i telewizyjny zmarł w wieku 75 lat. Wielką rozpoznawalność przyniosła mu seria filmów "U Pana Boga...", przez lata był związany Białostockim Teatrem Lalek, i to właśnie przedstawiciele teatru przekazali smutną wiadomość o śmierci aktora. 

Mężczyzna w mundurze policjanta, z zaskoczoną miną, patrzy w dal. Czarno-biała fotografia.
fot. Screen z filmpolski.pl

Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Wystąpił w kultowych polskich tytułach

Jak podaje Białostocki Teatr Lalek, nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Smutną informację potwierdził m.in. marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym. Świat polskiego filmu stracił wybitnego aktora. Przez ponad 40 lat był on związany z Białostockim Teatrem Lalek, jednak pozostawił po sobie wiele wybitnych ról, które na zawsze zapisały się w historii polskiego kina i telewizji.

Redakcja poleca

W komunikacie można przeczytać, że Andrzej Beya-Zaborski chorował od dłuższego czasu. Szerszej publiczności dał się poznać jako komendant Henryk Wołkołycki z kultowej serii "U Pana Boga...":

  • "U Pana Boga za piecem"
  • "U Pana Boga w ogródku"
  • "U Pana Boga za miedzą"
  • "U Pana Boga w Królowym Moście"
Przez lata współtworzył podlaską kulturę, wychowywał kolejne pokolenia aktorów i pozostawił po sobie dziesiątki znakomitych ról.  - - można przeczytać w oficjalnym komunikacie.

Aktor zachwycił również w filmach Wojciecha Smarzowskiego o tytułach "Wesele" i "Drogówka", występował też w popularnych serialach telewizyjnych, m.in. "Ojcu Mateuszu", "39 i pół" oraz "Magdzie M.".

Życie prywatne Andrzeja Beya-Zaborskiego

Andrzej Beya-Zaborski urodził się 7 marca 1951 roku w Wałbrzychu. Był absolwentem PWST w Warszawie Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Wykładał i kształcił młode pokolenia artystów na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku (filii Akademii Teatralnej w Warszawie). W 2023 roku wspólnie z Krzysztofem Kędziorą wydał książkę autobiograficzną "U Pana Boga na dywaniku”, w której z humorem podsumował swoje życie i pracę artystyczną

Przez całe życie chronił prywatności, mocno wiążąc dom z Podlasiem. Przez dziesięciolecia tworzył z żoną Moniką zgrany związek. Para miała dwoje dzieci.

 Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Białostocki Teatr Lalek