Mogła zagrać Helenę w "Ogniem i mieczem". Zginęła w tragicznym wypadku

2 min. czytania
09.09.2025 12:07
Obserwuj nas na Google

Stawiała pierwsze kroki jako modelka i aktorka, a wszyscy wróżyli jej ogromną karierę. Była nawet jedną z kandydatek do roli Heleny w "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana. Nigdy jednak nie wzięła udziału w nagraniach. Życie Basi Kosmal zakończył tragiczny wypadek samochodowy w podwarszawskich Brzezinach.

Barbara Kosmal
fot. Wikipedia/Barbara Kosmal

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Basia Kosmal była obiecującą polską gwiazdą, córką aktorki Barbary Brylskiej
  • Była brana pod uwagę m.in. do roli Heleny w słynnym filmie "Ogniem i mieczem"
  • Życie młodej aktorki i modelki zakończył tragiczny wypadek

Początki kariery Barbary Kosmal

Barbara Kosmal zapowiadała się na wielką gwiazdę polskiego show-biznesu. Córka aktorki Barbary Brylskiej oraz Ludwika Kosmala przyszła na świat 26 lutego 1973 roku w Warszawie. W 1992 roku ukończyła XXVIII Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kochanowskiego w Warszawie.

Już jako nastolatka sprawdzała swoje siły w modelingu, biorąc udział w kolejnych sesjach i pokazach mody. Pracowała m.in. w Paryżu dla The Marilyn Agency oraz w Tokio, gdzie współpracowała z japońską agencją modelek Satoru. Pod koniec maja 1993 roku miała wylecieć na 3-miesięczny kontrakt do Nowego Jorku. Niestety, kilka dni wcześniej doszło do tragicznego wypadku, który zakończył jej życie.

 

Basia Kosmal zginęła w tragicznym wypadku

Wiele osób do dziś wspomina młodą, obiecującą aktorkę, przed którą rozpościerała się wielka kariera. Była kandydatką Jerzego Hoffmana do roli Heleny Kurcewiczówny w planowanej przez niego ekranizacji "Ogniem i mieczem". Ostatecznie film ten powstał w 1999 roku, a rolę otrzymała Izabella Scorupco.

Basia Kosmal zginęła 15 maja 1993 roku w Brzezinach. Do wypadku doszło podczas jej powrotu z planu filmowego etiudy "Fałszywy autostop" z Łodzi do Warszawy. Samochód, w którym podróżowała, a którego kierowcą był Xawery Żuławski, uderzył w drzewo. 20-latka zginęła na miejscu.

Śmierć ukochanej córki na lata pogrążyła Barbarę Brylską w żałobie. Aktorka ostatecznie zdecydowała się wybaczyć synowi Małgorzaty Braunek, który spowodował wypadek.

- Wiem, że ludzie zastanawiają się nad moim stosunkiem do Xawerego, który na prostej drodze, bez żadnych okoliczności zagrażających bezpieczeństwu, spowodował wypadek, zabijając moje dziecko... Kiedy zjawił się tego samego dnia u mnie w domu, wpadliśmy sobie w ramiona szlochając. Zdobyłam się na to, żeby go pocieszać, zdając sobie sprawę z tego, jak strasznym dla niego obciążeniem będzie okrutne poczucie winy, jak trudno będzie mu z tym żyć - przekazała w książce "Barbara Brylska w najtrudniejszej roli".

Źródło: Radio ZET / Wikipedia / Film.wp.pl