Mogła być gwiazdą PRL, ale „uzależniła się” od mężczyzny. Nałóg zniszczył im życie

3 min. czytania
09.12.2024 15:23
Obserwuj nas na Google

Początki kariery Jolanty Zykun obfitowały w sukcesy. Aktorka tuż po studiach dostała rolę w serialu „Stawka większa niż życie”, potem w komedii „Nie lubię poniedziałku”, aż wreszcie w kultowym filmie dla młodzieży – „Podróż za jeden uśmiech”. Z czasem grała jednak coraz mniej, bez reszty poświęcając się kłopotom związanym z życiem prywatnym, a konkretnie z nałogiem męża. Zykun w latach 60. poślubiła Jerzego Dobrowolskiego, aktora znanego m.in. z filmu „Poszukiwany, poszukiwana”. Ich wspólne życie szybko zamieniło się w koszmar.

Jolanta Zykun, Stanisław Mikulski, Piotr Fronczewski
fot. Film Polski

Zostawił dla niej żonę

Jolanta Zykun była świeżo upieczoną absolwentką warszawskiej PWST, gdy w 1967 roku spotkała na swojej drodze Jerzego Dobrowolskiego. Starszy od niej o 13 lat aktor był już wtedy gwiazdą i z miejsca ją urzekł. „Oczarował mnie od pierwszego spotkania. Byłam nim zafascynowana. Błyskawicznie między nami zaiskrzyło” – mówiła w jednym z wywiadów.

Artystka, którą widzowie kojarzą przede wszystkim z roli Agnieszki w serialu „Stawka większa niż życie”, początkowo mocno wzbraniała się jednak przed uczuciem. Dobrowolski był już bowiem wówczas żonaty, a ona zdecydowanie nie chciała być tą „drugą”. Odrzuciła więc jego zaloty i zupełnie zerwała kontakt. Aktor wkrótce rozwiódł się jednak z żoną i postanowił zawalczyć o kobietę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Zykun, widząc jego determinację, w końcu zdecydowała się zaangażować w ten związek. - Już wtedy byłam od niego uzależniona - przyznała na łamach książki Romana Dziewońskiego „Dla mnie bomba Jerzego Dobrowolskiego”. Para szybko stanęła na ślubnym kobiercu, a wkrótce doczekała się córki – Aleksandry. I choć byli w sobie zakochani do szaleństwa, ich szczęście nie trwało długo. Wkrótce okazało się bowiem, że gwiazdor zmaga się z uzależnieniem od alkoholu.

Quiz: Najpiękniejsze kobiety z PRL-u. Młodzież nie ma szans z 5. pytaniem

Screen Filmpolski.pl
1/15 Ta piękna pani szybko skradła męskie serca. Mowa o

Nie potrafił zapanować nad nałogiem

Choć zarówno Zykun, jak i większość znajomych Dobrowolskiego wiedzieli, że aktor ma problem, nie zdawali sobie sprawy, że jest on tak poważny. Na nic się zdawały prośby i groźby aktorki – jej mąż, nawet po narodzinach Aleksandry, nie potrafił odmówić sobie kieliszka. „Jola długo sama stawiała temu czoła. Często do domu przysyłany był wujek, czyli mąż cioci, którego zresztą tata nie znosił, bo był w partii. Ale jak przychodziło co do czego, to wujek stawiał się na posterunku i pilnował go w nocy. Bywało tak, że Jola zamykała drzwi, żeby nie wyszedł po wódkę, a innym razem sama mu ją przynosiła” – mówiła w jednym z wywiadów Dominika Dobrowolska, starsza córka aktora, owoc jego pierwszego małżeństwa.

Film Polski, Jerzy Dobrowolski
Fot.

Wiele razy zdarzało się również, że aktor wpadał w ciąg alkoholowy i rodzina nie miała z nim kontaktu. „A to dzwoniła policja rzeczna z Zegrza, a to samochód leżał gdzieś w rowie. Nie miałam już siły, tak byłam zmordowana, ale jeździłam za nim, bo czułam się odpowiedzialna” – tłumaczyła Zykun.

Przez liczne problemy w domu jej kariera gwałtownie wyhamowała. Aktorka grała co prawda w teatrze, ale nie mogła liczyć na duże role w filmach i serialach. Tymczasem jej mąż przeżywał najlepsze lata w swojej karierze – zagrał m.in. w „Rejsie” i filmie „Poszukiwany, poszukiwana”, gdzie wcielił się w słynnego dyrektora. Sukcesy w pracy nie poprawiły jednak jego sytuacji. Artysta wciąż dużo pił, aż wreszcie łamiąc obietnicę daną żonie, że nie wróci już do domu pijany, doprowadził do rozpadu ich związku.

 

Zykun zdecydowała się na rozwód. I choć Dobrowolski błagał ją, by po raz kolejny mu wybaczyła, ona pozostała nieugięta. Nie tylko na dobre rozstała się z mężem, ale i uzyskała wyłączne prawo do opieki nie tylko nad Aleksandrą, ale również nad starszą Dominiką. To na pewien czas otrzeźwiło Dobrowolskiego. „Po roku przyjęłam go w końcu z powrotem, po tym rozwodzie. Na drugi dzień wszystko się znowu zaczęło. Lekarze mówili: ‘Jolka, ratuj siebie i dzieci!’. Ale ja też byłam uzależniona... Od Jurka. Kiedy zmarł, poczułam ulgę” — przyznała Jolanta Zykun.

Jerzy Dobrowolski odszedł 17 lipca 1987 roku. Przegrał walkę z chorobą uchyłkową jelita grubego. „Ta choroba czasami doprowadzała do zatoru. Dwa razy udało się to zaleczyć farmakologicznie, ale po tym ciągu alkoholowym doszło do takiego zatoru, którego nie udało się rozbić.” – wspominała po latach Dominika Dobrowolska.

Źródło: Radio ZET/Świat Seriali/Plejada