„Milionerzy”. Pół miliona złotych za „huka-huka”. Pan Aleksander podjął trudną decyzję
Jedno pytanie potrafi przekreślić marzenia o wielkiej wygranej - zwłaszcza gdy na szali są setki tysięcy złotych. W najnowszym odcinku "Milionerów” emocji nie brakowało, a decyzja uczestnika do samego końca trzymała widzów w napięciu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były dalsze losy programu "Milionerzy" po zakończeniu współpracy z TVN?
- Dlaczego uczestnik Aleksander Oziewicz postanowił zakończyć grę w "Milionerach"?
- Co oznacza pojęcie 'huka-huka' w programie "Milionerzy"?
- Który element gry był dla uczestnika najbardziej stresujący?
Kim jest najnowszy uczestnik "Milionerów"?
Polacy kochają ten program. "Milionerzy” to polska wersja popularnego teleturnieju opartego na brytyjskim formacie "Who Wants to Be a Millionaire?”, emitowana początkowo na antenie TVN w latach 1999–2003, 2008–2010 i 2017–2025, a od 2025 roku w Polsacie. W programie uczestnicy odpowiadają na serię pytań z wiedzy ogólnej, korzystając z tzw. kół ratunkowych, a główną wygraną jest milion złotych; niezmiennie prowadzi go Hubert Urbański. W 2025 roku TVN Warner Bros. Discovery potwierdził zakończenie współpracy przy kolejnych sezonach, a prawa do formatu przejęła Telewizja Polsat, która szybko ogłosiła castingi i rozpoczęła produkcję nowych odcinków we współpracy z dotychczasowym producentem, firmą Jake Vision.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o "Milionerów". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Proste pytania z „Milionerów”, na których polegli uczestnicy. Dasz radę?
Pytanie o 500 tysięcy zł okazało się jednym z najtrudniejszych momentów w grze uczestnika "Milionerów”. Aleksander Oziewicz z Warszawy, który wrócił do rozgrywki z poprzedniego odcinka, musiał zmierzyć się z zagadką dotyczącą egzotycznego pojęcia "huka-huka” - i to bez żadnych kół ratunkowych. Kierownik działu komunikacji od początku imponował wiedzą i pewnością siebie. Choć szybko wykorzystał dostępne podpowiedzi, bez większych problemów przechodził przez kolejne etapy, docierając do najwyższych stawek. Gdy padło jedno z kluczowych pytań, napięcie w studiu wyraźnie wzrosło - tym bardziej że nie miał już żadnego wsparcia.
Jak brzmiało pytanie, które pokonało uczestnika "Milionerów"?
Dzięki opanowaniu dotarł do pytania za 500 tysięcy zł, które brzmiało: "Huka-huka to odmiana: A. tajskiego boksu; B. hawajskiego surfingu; C. karaibskiego tańca; D. brazylijskich zapasów". Poprawna odpowiedź to D - huka-huka to tradycyjna forma brazylijskich zapasów praktykowana przez rdzennych mieszkańców regionu rzeki Xingu w stanie Mato Grosso.
To właśnie to pytanie zakończyło jego udział w programie. W rozmowie z prowadzącym przyznał: "Nie mam bladego pojęcia. Nie wiem nawet, w którą stronę się kierować. Mogą to być i Hawaje, i karaibski taniec...”. Po chwili namysłu zdecydował się zrezygnować z dalszej gry. "Najbliżej mi do odpowiedzi A, ale nie będę strzelał, bo po prostu nie wiem. Ostatecznie się wycofuję” - powiedział. Ta decyzja okazała się rozsądna. Gdyby postawił na swoją intuicję, straciłby dużą część wygranej. Dzięki ostrożności zakończył udział w "Milionerach” z nagrodą w wysokości 250 tysięcy zł.
"Love is Blind". Wyjawiła, jak to się skończyło. "Tam się zaręczyliśmy"
Źródło: Radio ZET/Fakt