Miała 23 lata, gdy owdowiała. Później zakochała się w legendzie PRL
Ewa Telega od blisko trzydziestu lat tworzy udane małżeństwo z cenionym reżyserem Andrzejem Domalikiem. Mało kto jednak wie, że zanim ich drogi się skrzyżowały, aktorka była wdową. W przeszłości doświadczyła katastrofy w życiu prywatnym, wcześnie straciła pierwszego męża. To bolesne doświadczenie na długo odebrało jej radość życia i wiarę w to, że jeszcze kiedykolwiek zdoła kogoś pokochać.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak tragiczne wydarzenie z młodości wpłynęło na życie osobiste Ewy Telegi.
- W jakich okolicznościach poznała swojego obecnego męża, reżysera Andrzeja Domalika.
- Dlaczego historia aktorki to poruszający przykład na to, że po wielkiej stracie można jeszcze odnaleźć szczęście.
Życie po tragedii
Ewa Telega to ceniona aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi. W swojej karierze występowała w wielu produkcjach, zdobywając uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Znana jest również z wielu epizodycznych ról w serialach telewizyjnych.
Quiz: Te seriale kiedyś oglądali wszyscy Polacy, ale dziś nikt nie pamięta. Ile rozpoznasz?
Dorobek artystyczny Ewy Telegi:
- "Kasztelanka"
- "Miłość z listy przebojów"
- "Kochankowie mojej mamy"
- "Nocne ptaki"
- "Łóżko Wierszynina"
- "Córy szczęścia"
- "Niepochowany"
Jej życie prywatne nie było jednak pozbawione dramatów. W wieku 23 lat straciła swojego pierwszego męża, operatora Marcina Isajewicza, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym na planie filmu "Magnat". Aktorka wspominała, że przeżyła wtedy koszmar i przez długi czas nie potrafiła wrócić do normalnego życia. Nie miała dzieci, żadnej pamiątki po mężczyźnie, została całkiem sama.
Nikt nie ma prawa oceniać (...) i mówić, czy się za wcześnie zakochałeś, czy za późno. To ja zostałam na świecie i musiałam sobie z tą sytuacją poradzić. Ja. Nie sąsiedzi, którzy patrzą
Myślała, że już nigdy się nie zakocha. Los miał na nią inny plan
Po tej tragedii Ewa Telega przez sześć lat szukała swojego miejsca na ziemi. W ogóle nie zakładała, że kiedykolwiek wejdzie jeszcze w jakiś związek. Sama myśl o kolejnej stracie była dla niej zbyt bolesna. Dopiero po pewnym czasie poznała Andrzeja Domalika, reżysera i scenarzystę. Ich relacja początkowo opierała się na przyjaźni, jednak z czasem przerodziła się w głębsze uczucie. Poznali się, gdy kobieta miała złamaną nogę i przebywała u swojej przyjaciółki. Mężczyzna zaczął ją odwiedzać, a ich rozmowy były coraz częstsze. Wkrótce stali się nierozłączni. Ewa Telega wspomina, że ukochany nigdy nie próbował jej zmieniać ani pocieszać na siłę. Po prostu był.
Wkrótce połączyło ich gorące uczucie i już po tygodniu zamieszkali razem. Ślub wzięli w Paryżu. Ich związek trwa nieprzerwanie od niemal 30 lat. Owocem ich miłości jest córka Zofia, która również poszła w artystyczne ślady rodziców. - Nie wiem, kiedy to minęło. To samo nas interesuje, czytamy podobne książki. To kwestia przyjaźni. Nie byliśmy młodzi, kiedy wchodziliśmy w związek małżeński. Miałam 30 lat, Andrzej 43. Byliśmy po przejściach i wiedzieliśmy, na co się decydujemy. Zosia przyszła na świat trzy lata później - mówiła aktorka.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/wp.pl