`

Martin Scorsese w szczerym wyznaniu. To dlatego nie został księdzem

2 min. czytania
06.10.2025 16:12
Obserwuj nas na Google

Nie trzeba być znawcą kina, by znać produkcje spod ręki Martina Scorsesego. To jemu zawdzięczamy tytuły takie jak “Taksówkarz”, “Gangi Nowego Jorku” czy “Chłopcy z ferajny”. Niewiele brakowało, a te kultowe filmy nigdy by nie powstały, bo jak się okazuje - Scorsese planował zostać duchownym. Dlaczego mu to nie wyszło? 

Martin Scorsese
fot. Rex Features/East News Imbesi/LaPresse/Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Martin Scorsese chciał zostać księdzem? 
  • Co robił w kierunku zostania duchownym? 
  • Czemu zmienił swoje plany? 

Martin Scorsese miał zostać księdzem

Martin Scorsese urodził się 17 listopada 1942 w Nowym Jorku i przyszedł na świat w rodzinie włoskich imigrantów. Jego rodzice urodzili się już w USA, ale dziadkowie wychowali się jeszcze we Włoszech. Scorsesowie nie byli majętnie, ale robili, co mogli, by ich pociesze niczego nie zabrakło. Jedną z ulubionych, a wtedy tanich, rozrywek małego Martina było oczywiście kino. Nie rozpaliło jednak w nim takiej pasji, jak kościół. 8-letni Scorsese postanowił, że zostanie księdzem. 

Szybki test z amerykańskich filmów. Co o nich wiesz? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.

Quiz: Quiz. Szybki test z amerykańskich filmów. Te klasyki mogliście widzieć na kasetach

Kadr z filmu
1/12 Z jakiego filmu pochodzi ten kadr?

Rodzinne tradycje związane z religijnością oraz szkoły katolickie, do których uczęszczał przyszły reżyser, sprzyjały tylko tej decyzji. Jako nastolatek wstąpił do młodzieżowego seminarium na Upper West Side. Jednak marzenia o zostaniu misjonarzem szybko się rozpłynęły. Po roku szkoła miała podziękować Scorsese za współpracę. Dlaczego? 

 

Martin Scorsese o rezygnacji z kapłaństwa 

Już niedługo na Apple TV+ zadebiutuje serial dokumentalny o Martinie Scorsese "Pan Scorsese". Na odbywającym się właśnie 2025 New York Film Festival odbyła się premiera produkcji, podczas której zaprezentowano jej pierwszy odcinek. Poruszono w nim temat duchowej przeszłości Scorsesego, co odbiło się w sieci niemałym echem. Reżyser pierwszy raz od lat postanowił wyjawić, czemu zawrócił z tej drogi.

Było seminarium przygotowawcze, gdzieś na 85. ulicy. Przez pierwsze miesiące radziłem sobie dobrze, ale potem coś się wydarzyło. Świat się zmieniał – pojawił się rock’n’roll, stary porządek odchodził. Zacząłem dostrzegać życie wokół siebie. Zakochiwanie się, zainteresowanie dziewczynami… Nagle zrozumiałem, że to wszystko jest bardziej skomplikowane. Nie da się od tego odciąć - powiedział szczerze Martin Scorsese w pierwszym odcinku serialu o sobie.
Idea kapłaństwa i poświęcanie się dla innych to coś pięknego. Zrozumiałem jednak, że to nie dla mnie. Próbowałem zostać, ale wezwali mojego ojca i kazali mnie zabrać, bo źle się zachowywałem - dodał.

Jeden z przyjaciół reżysera powiedział nieco bardziej otwarcie, że Scorsesemu w głowie po prostu zawróciły dziewczyny i stąd rezygnacja z planów związanych z kapłaństwem. I w jego słowach musi być choć ziarno prawdy, bo jakby nie było, to twórca “Irlandczyka” aż pięciokrotnie stawał na ślubnym kobiercu. 

Źródło: Radio ZET/Deadline