Mało kto zwrócił uwagę na ten szczegół. Najlepszy film o wikingach zdaniem historyków

2 min. czytania
09.12.2025 13:59
Obserwuj nas na Google

Reżyser tego filmu wiedział, że pewne szczegóły doceni tylko nieliczna grupa znawców. Jego film o wikingach wygląda nieco inaczej niż większość produkcji o tej tematyce, ale to dlatego, że w m wypadku wyjątkowo bardzo zadbano o zgodność z prawdą historyczną. 

"Northman", reż. R. Eggers, 2022 r.
fot. Kadr z filmu "Northman"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kojarzeni są wikingowie w filmach?
  • Jaki film najlepiej oddaje rzeczywistość wikingów?
  • Kto pracował nad tym filmem?

Nieznana prawda o wikingach w filmach

Gdy pada słowo “wiking”, każdy mniej więcej tak samo wyobraża sobie skandynawskiego wojownika/pirata z okresu od VIII do XI wieku. Popkultura przyjęła wikingów z otwartymi ramionami i odmieniła ich przez każdy możliwy przypadek - od komediowego, po dramatyczne i takie, o których istnieniu wolelibyście nie wiedzieć. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że wikingowie w filmach i serialach najczęściej nie są przedstawiani zgodnie z prawdą historyczną. Nie zgadzać ma się właściwie wszystko - od uzbrojenia, po stroje i zachowania. Co ciekawe z rozwojem i kina i wiedzy historycznej, sprawa, zamiast mieć się coraz lepiej, miała się tylko gorzej. Hollywoodzcy wikingowie zagrabili teren, nie dając dojść do głosu tym prawdziwym, którzy żyli w Skandynawii przed laty.

Co wiesz o kultowych amerykańskich filmach? Pytamy o klasyki. Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

Temu też niemałe zdziwienie wśród widzów wywołał film “Northman” Roberta Eggersa. Jak się domyślacie, produkcja traktuje o wikingach i zostali oni przedstawieni nieco inaczej, niż zostaliśmy do tego przyzwyczajeni. Oczywiście wiele szczegółów docenili jedynie znawcy tematu, ale są pewne elementy, które mogły zaskoczyć również “zwykłego” widza.

Najlepszy film o wikingach

Jednym z nich są przedziwne zęby Walkirii. Wyglądają trochę, jakby bohaterka miała na sobie aparat ortodontyczny. Niedopatrzenie? Nie w “Northmanie”. Znaki na zębach postaci pochodzą z prawdziwej tradycji wikingów, której w filmach raczej się nie przedstawia. Skandynawscy piraci często nacinali swoje zęby (o ile w ogóle je mieli, bo choć na ekranie rzadziej widzimy bezzębnych wikingów, to w rzeczywistości nie było to takie oczywiste).

 

Istnieje hipoteza, że spiłowane zęby były oznaką przynależności do konkretnej grupy (na przykład kupieckiej), jednak archeolodzy nadal rozpracowują ten temat, badając grobowce z tego okresu.

Takich szczegółów jest w “Northmanie” wiele, wiele więcej, a znaczna większość z nich doceniona zostanie jedynie przez specjalistów. Nie oszukujmy się, znajomość układu wiosek czy konkretnych zachowań wojowników sprzed setek lat nie jest standardem i znaczna większość widzów zadowoliłaby się obrazem typowego, popkulturowego wikinga, jakiego znamy z innych produkcji.

Eggers jako konsultantów z zakresu wiedzy historycznej zatrudnił archeologa Neila Price’a z Uniwersytetu w Uppsali, folklorystę Terry’ego Gunnella z Uniwersytetu Islandzkiego oraz historyka wikingów Jóhanna Katrín Friðriksdóttira. Jako inspiracje wymienił “Conana Barbarzyńcę” z 1982 roku oraz sagi: o Egilu, o Grettirze, o Hrolfrze Kraki i sagę Eyrbyggja. “Northman” opiera się głównie na legendzie o Amlethu.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Cinephile Sphere