"M jak miłość": Kama osunie się na ziemię. Marcin przerażony stanem żony
W 1924. odcinku "M jak miłość" (emisja w poniedziałek 13 kwietnia) czarne chmury zawisną nad związkiem Kamy i Marcina. Nieugięta Chodakowska, rozczarowana postawą męża, postanowi wyjechać z Warszawy i schronić się u wuja na Śląsku. Zanim jednak zdąży wsiąść do pociągu, detektyw stanie na jej drodze i poprosi o rozmowę. Podczas wymiany zdań kobieta nagle zemdleje...
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wywołało kryzys w związku Chodakowskich.
- Dlaczego Kama zdecydowała się postawić mężowi ultimatum.
- Co wydarzy się w tym wątku w 1924. odcinku serialu.
Losy Marcina i Kamy Chodakowskich od tygodni elektryzują fanów "M jak miłość". Choć para dotąd uchodziła za niezwykle zgrany duet, w ostatnim czasie ich relacje mocno się ochłodziły. Kryzys małżeński nasilił się, kiedy detektyw - mimo błagań żony - zaangażował się w kolejną niebezpieczną sprawę i został ranny. Przerażona kobieta dała ukochanemu ultimatum - albo porzuci pracę w agencji, albo ona złoży papiery rozwodowe. Para przestała razem mieszkać, a zrozpaczony Chodakowski stanął przed ogromnym dylematem. Długo zastanawiał się nad podjęciem właściwej decyzji, co mocno zabolało jego żonę.
Jak dobrze znasz serial "M jak miłość"? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz z „M jak miłość”. Dla prawdziwego fana to wszystko będzie proste
"M jak miłość". Odcinek 1924. Kolejne problemy Chodakowskich
W nowych odcinkach kobieta zupełnie odetnie się od męża - będzie ignorować wszelki próby kontaktu, rozmawiając o ich sytuacji jedynie z Anetą. "Wiem tylko tyle, że Marcin śpi i pracuje w agencji, czyli spędza tyle czasu, ile chce w swojej pracy. (...) Ja po prostu chciałam, żeby Marcin mnie zrozumiał, że ja nie potrafię tak dłużej żyć, że ja po prostu tak nie mogę... Powiedziałam mu, że chcę rozwodu, że złożę pozew, ale ja przecież nie chcę się z nim rozwodzić. Ja tylko chciałam, żeby on miał bezpieczną pracę. Tylko tyle..." - powie.
Chcą oderwać się od trudnej rzeczywistości, w 1924. odcinku (emisja w poniedziałek 13 kwietnia, o godz. 20:55) Chodakowska spakuje torbę i postanowi uciec na Śląsk. Niespodziewanie w tym samym czasie pod domem zjawi się Marcin, który poprosi żonę o rozmowę. Kiedy powie jej, że znalazł nową pracę i pozostanie jedynie udziałowcem w agencji detektywistycznej, kobieta nagle osunie się na ziemię... Przerażony stanem ukochanej Chodakowski, zabierze ją do domu. Kama wyjaśni mu, czym było spowodowane to nagłe omdlenie i po raz kolejny przedstawi swoje stanowisko. Czy małżonkowie ostatecznie dojdą do porozumienia? Tego dowiemy się już za kilka dni.
Źródło: Radio ZET/TVP VOD