"Kevin sam w domu" doczeka się kolejnej części? Disney chce powrotu Macaulaya Culkina
Niewiele jest produkcji, które wywołują w widzach tak silne poczucie nostalgii jak "Kevin sam w domu". Czy jednak nowy sequel uwielbianego filmu ma szanse zainteresować widzów? O tym chce przekonać się Disney, który niedawno rozpoczął rozmowy z odtwórcą głównej roli Macaulayem Culkinem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Skąd bierze się popularność filmu "Kevin sam w domu"?
- Jakie są plany Disneya dotyczące nowej odsłony "Home Alone"?
- Czy Macaulay Culkin powróci do roli sprzed lat?
"Kevin sam w domu" powróci? Nowe plany Disneya
"Kevin sam w domu" to jeden z tych filmów, bez których wielu widzów nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia. Komedia z 1990 roku od ponad trzech dekad cieszy się niesłabnącą popularnością i regularnie przyciąga przed telewizory kolejne pokolenia widzów. W główną rolę Kevina McCallistera wcielił się zaledwie 10-letni Macaulay Culkin. To właśnie ta kreacja uczyniła go jedną z największych dziecięcych gwiazd Hollywood i do dziś pozostaje najbardziej rozpoznawalnym punktem jego kariery.
Jak dobrze znasz kultowe filmy świąteczne? Tylko nieliczni zdobędą 100 proc. punktów. Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Nie tylko „Kevin sam w domu”. Sprawdź swoją wiedzę na temat świątecznych filmów
Od kilku lat w mediach regularnie pojawiają się doniesienia o możliwym powrocie kultowej serii. Według nieoficjalnych informacji w nowej odsłonie ponownie miałby wystąpić Macaulay Culkin - tym razem jednak nie jako rezolutny chłopiec, lecz dorosły mężczyzna, ponad 30 lat po wydarzeniach z pierwszego filmu. Najnowsze plotki sugerują, że projekt może nabierać realnych kształtów. 45-letni aktor został niedawno zauważony na parkingu należącym do Disneya, co szybko wywołało falę spekulacji wśród fanów.
Czy Macaulay Culkin powróci do roli po 30 latach?
Jak informuje Matt Belloni, dziennikarz i gospodarz podcastu „The Town”, Disney jest mocno zdeterminowany, aby stworzyć kolejny film z serii "Home Alone". Studio ma liczyć przede wszystkim na siłę nostalgii, która od lat napędza zainteresowanie powrotami kultowych marek. Kluczowym elementem projektu miałby być właśnie udział Culkina.
Sam aktor zdradził jakiś czas temu, że nie wyklucza swojego powrotu do kultowej już serii. Stawia tylko jeden warunek - pomysł na nowy film musi być naprawdę dobry.
Disney na razie nie odniósł się do medialnych doniesień. Firma znana jest w ostatnim czasie z tego, że chętnie sięga po stare, znane tytuły, tworząc rebooty i kontynuacje. Takie podejście ma równie wielu zwolenników, jak i przeciwników - część widzów narzeka na brak nowych oryginalnych pomysłów. Inni zwracają uwagę, że nowe wersje uwielbianych klasyków nie robią tak dobrego wrażenia, jak oryginał. Czy jednak powrót "Kevina samego w domu" z Culkinem może być przepisem na sukces?
Kadr z filmu "Kevin sam w domu". Na zdjęciu Macaulay Culkin
Źródło: Radio ZET / NaEkranie
Top 10 Netflixa wszech czasów. Te filmy oglądały miliony na całym świecie