Jest gwiazdą kina, ale na co dzień spełnia się w innej branży. „Robię to, co potrafię”
Krzysztof Dzierma podbił serca widzów jako ksiądz Antoni z serii filmów i seriali „U Pana Boga…” Jacka Bromskiego. Choć przed kamerą od dekad radzi sobie doskonale, nie chce by nazywano go aktorem. W wielu wywiadach podkreślał, że rolę w słynnej produkcji dostał właściwie z przypadku. Czym zajmuje się na co dzień?
- Krzysztof Dzierma to aktor znany tylko z jednej roli.
- Przed laty podbił serca widzów jako proboszcz Antoni w kultowej serii filmów i seriali Jacka Bromskiego.
- Mało kto wie, że artysta jest uznanym kompozytorem.
Niezapomniany proboszcz z Królowego Mostu
Krzysztof Dzierma to uznany kompozytor, konsultant muzyczny Białostockiego Teatru Lalek oraz wykładowca Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku. Uczy emisji głosu oraz historii i teorii muzyki. Nigdy nie krył, że to właśnie muzyka, a nie aktorstwo, jest jedną z jego największych miłości.
Do świata filmu, jak przyznaje, trafił przypadkowo. Na jednym z przedstawień wypatrzył go Jacek Bromski, który z miejsca zaproponował mu główną rolę w swojej nowej produkcji. „Graliśmy wspólnie z Andrzejem Zaborskim kilka przedstawień. W jednym z nich Andrzej gra mojego młodszego brata bliźniaka. Ja gram siebie, kompozytora. Leżę w łóżku skacowany, a brat mnie odwiedza. Podczas jednego ze spektakli w warszawskim Teatrze Małym zobaczył nas Jacek Bromski. Wkrótce zaproponował mi rolę proboszcza. Zapytałem go, czy wie, co robi, ale mimo wszystko odważył się. Sam większych oporów nie miałem” – wspominał przed laty w rozmowie z Wirtualną Polską.
Quiz: Polacy do dzisiaj kochają te filmy i seriale z czasów PRL. Jak dobrze je znasz?
Dzierma wcielił się w księdza Antoniego, proboszcza plebanii w Królowym Moście, w filmach i serialach „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” oraz „U Pana Boga w Królowym Moście”. Przed kamerą wypadł tak znakomicie, że wielu widzów do dziś nie wie, że tak naprawdę jest aktorem-amatorem. Jego talent docenili także inni twórcy. Dzierma zdradził, że na przestrzeni lat dostał wiele ciekawych propozycji. Z żadnej z nich nie zdecydował się jednak skorzystać.
„Nie jestem przecież aktorem. A jeżeli już — nazwijmy to aktorem jednej roli. Dobry aktor potrafi zagrać wszystko. A ja nie wiem, czy potrafię. Jak nie potrafię, to po co mi w to iść? Więc robię to, co potrafię. Piszę muzykę” – tłumaczył.
Zdradził sekret produkcji
Krzysztof Dzierma prywatnie jest szczęśliwym mężem, a w wolnych chwilach, podobnie jak jego bohater, uwielbia zajmować się ogrodem. Na co dzień krąży między Białymstokiem a Sokółką, gdzie realizowano zdjęcia do kultowych produkcji. Aktor wyjawił w jednym z wywiadów, że to właśnie on namówił Jacka Bromskiego, by uczynił to miejsce filmową scenerią. „Naciągałem Bromskiego na ten właśnie kościół, bo mieszkam niedaleko i wiem, że razem z gospodarskimi zabudowaniami księdza wokół jest do filmu idealny. Wiedziałem, że Bromskiego zauroczy” – opowiadał przed laty.
Źródło: Radio ZET/kultura.onet.pl