Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki film dotychczas dzierżył tytuł najdroższej produkcji wszechczasów?
- Który film zdetronizował kultowe dzieło?
- Ile kosztowała najdroższa produkcja wszechczasów?
"Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" zdetronizowane
Najlepsze hollywoodzkie produkcje cieszą się budżetem, który wbija w fotel każdego, kto jest filmowym laikiem. Gaże aktorów, opłaty związane z wynajmem planu zdjęciowego, a w końcu wypłaty dla każdego, kto sprawia, że dzieło może trafić na ekrany, sięgają kwot nawet kilkudziesięciu milionów dolarów. Dotychczas tytuł najdroższej produkcji w historii kinematografii dzierżyły " Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" w reżyserii J.J.'a Abramsa. Produkcja filmu z 2015 roku kosztowała zawrotne 447 milionów dolarów.
Quiz: Quiz. „Szybcy i wściekli 2”. Tylko za szybcy, za wściekli zdobędą 10/10
Okazuje się jednak, że tytuł, który od 10 lat należał do kontynuacji kultowego cyklu, trafił w nowe ręce. Zgodnie z danymi magazynu "Forbes", na szczycie listy najdroższych produkcji w historii kinematografii znajdują się "Szybcy i wściekli 10". Kolejna część opowieści o portretowanym przez Vina Diesela Dominicu Toretto przekroczyła planowany budżet i ostatecznie kosztowała wytwórnię Original Film 453,6 miliona dolarów.
Film odniósł sukces kasowy, zarabiając na całym świecie 705 milionów dolarów i plasując się na piątym miejscu w globalnym box office 2023 roku. Mimo to, przy tak ogromnych kosztach produkcji, przyniósł swoim twórcom straty szacowane nawet na 200 milionów dolarów. Wszystko dlatego, że aby film mógł wygenerować zysk, jego przychody z kin muszą być co najmniej dwukrotnie wyższe niż poniesione nakłady. W tym przypadku wynik był daleki od oczekiwań producentów, zwłaszcza że siódma część serii osiągnęła spektakularne 1,5 miliarda dolarów przychodu.
Które filmy były najdroższymi w historii?
Na liście najdroższych filmów w historii kinematografii znalazła się także "Kleopatra" w reżyserii Josepha L. Mankiewicza, która była największym filmowym hitem z 1963 roku. Problemem okazały się koszty produkcji filmu, który początkowo miał kosztować 2 miliony dolarów, jednak ostatecznie według niektórych źródeł produkcja wyniosła 60 milionów dolarów, doprowadzając wytwórnię 20th Century Fox na skraj bankructwa. Oprócz "Kleopatry" na drogiej liście znajdują się także "Avatar", "Avengers: koniec gry", "Piraci z Karaibów: na krańcu świata" czy "Liga Sprawiedliwości".
"Szybcy i wściekli" stanowią filmowy kanon
Kiedy w 2001 roku na ekrany kin weszła pierwsza część filmu "Szybcy i wściekli", mało kto przypuszczał, że zapoczątkuje ona jedną z najbardziej kasowych i długowiecznych serii w historii kina. Początkowo skromny film o nielegalnych wyścigach samochodowych na ulicach Los Angeles szybko przerodził się w widowiskową franczyzę o rodzinie, lojalności i misjach z pogranicza kina akcji i fantastyki.
Główną osią narracji od samego początku była postać Dominica Toretto, granego przez Vina Diesela - twardego, ale oddanego przywódcy nielegalnej ekipy rajdowców. Partnerował mu Brian O’Conner ( Paul Walker), policjant pod przykrywką, który z czasem staje się nie tylko częścią "rodziny”, ale i jej obrońcą. Tragiczna śmierć Walkera w 2013 roku przerwała ten duet, jednak twórcy uhonorowali aktora w siódmej części serii, żegnając go symboliczną i poruszającą sceną finałową.
W obsadzie filmowej serii przewinęła się cała plejada gwiazd: Dwayne Johnson, Jason Statham, Michelle Rodriguez, Tyrese Gibson, Ludacris, Jordana Brewster, a w późniejszych częściach również Helen Mirren, Charlize Theron, Jason Momoa, John Cena czy Brie Larson. Mimo rozbudowanej akcji, sercem serii zawsze pozostawała rodzina - ta biologiczna i ta z wyboru.
"Szybcy i wściekli” niezmiennie dzielą krytyków, ale przyciągają tłumy do kin. Łącznie seria zarobiła ponad 7 miliardów dolarów na całym świecie, czyniąc ją jedną z najbardziej dochodowych franczyz filmowych w historii. Choć twórcy zapowiadają, że 11. część, której premiera planowana na 2026 rok, będzie finałem, fani nie tracą nadziei na kolejne rozdziały.
Źródło: Radio ZET/Forbes