„Gierkowska” Polska lat 70. Ten film w PRL-u był przebojem kin
Sylwester Chęciński wielu widzom kojarzy się przede wszystkim z produkcjami komediowymi. Wszak to on jest twórcą słynnej trylogii „Sami swoi”, a także kontynuacji kultowego „Misia” – filmu „Rozmowy kontrolowane”. Mało kto pamięta jednak, że ten wybitny reżyser nakręcił też doceniony zarówno przez widzów, jak i krytyków dramat sensacyjny. „Wielki Szu” w latach 80. był prawdziwym hitem kin, gromadząc przed ekranami miliony Polaków. O czym opowiada ta produkcja?
„Wielki Szu”. Klasyka polskiego kina popularnego
Tłem wydarzeń w filmie Sylwestra Chęcińskiego jest tzw. epoka gierkowska, czyli lata 70. – czas marzeń o mniej szarym życiu i fascynacji Zachodem. Produkcja opowiada o perypetiach starzejącego się, ale wciąż znanego w środowisku, karcianego szulera, zwanego Wielkim Szu. Mężczyzna po 5 latach wychodzi z więzienia, jednak w domu czeka go rozczarowanie. Piękna i młoda żona, nie wierząc, że jej wybranek może się zmienić żąda rozwodu i podziału majątku. Zrezygnowany Szu, chcąc odciąć się od świata, zamierza zakończyć przestępczą działalność i osiąść na prowincji. Przypadek sprawia jednak, że znów zostaje wciągnięty do gry, deklasuje lokalnego potentata i opuszcza miasto korzystając z pomocy zafascynowanego jego umiejętnościami, taksówkarza Jurka. Młody mężczyzna, upatrując w grze sposobu na łatwy zarobek, błaga starego mistrza o zdradzenie sekretu jego triumfów.
Tak zaczyna się swoisty pojedynek pomiędzy kończącym karierę kanciarza „ekspertem”, a początkującym zapaleńcem, głodnym sukcesu i pieniędzy, któremu trudno walczyć z rodzącym się nałogiem. Ich wspólna przygoda, choć pełna emocjonujących zwrotów akcji, będzie obfitowała również w tragiczne wydarzenia.
Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%
Film trafił na ekrany 16 maja 1983 roku i niemal z miejsca wiadomo było, że odniesie ogromny sukces komercyjny. Wedle szacunków na seanse filmowe w całym kraju przybyło aż dwa miliony widzów, co uczyniło produkcję jednym z największych przebojów pierwszej połowy lat 80. Choć to typowe kino popularne, film Chęcińskiego spotkał się z niezwykle przychylnym odbiorem. Krytycy chwalili nie tylko umiejętności reżysera, czy scenariusz, ale przede wszystkim dobór aktorów - szczególnie Jana Nowickiego jako tytułowego mistrza karcianej szulerki oraz Andrzeja Pieczyńskiego jako jego ucznia. W „Wielkim Szu” wystąpiła zresztą cała plejada polskich gwiazd, z Dorotą Pomykałą, Leonem Niemczykiem, Grażyną Szapołowską i Janem Fryczem na czele.
Planowano kontynuację
Miarą sukcesu produkcji były też liczne wyróżnienia branżowe – m.in. Złota Kaczka w kategorii najlepszy polski film i nominacja do Złotych Lwów na Polskim Festiwalu Filmów Fabularnych. Mimo tak dobrych recenzji i ogromnej sympatii widzów, twórcy ostatecznie nie zdecydowali się zrealizować sequelu produkcji.
Wiadomo jednak, że takie plany były. Druga część miała się opierać na powieści Jana Purzyckiego (scenarzysta filmu „Wielki Szu”) i Przemysława Sowińskiego – „Doktor Szu”, której akcja rozgrywa się po okresie przemian politycznych, w 2009 roku. Główną rolę po raz kolejny planowano powierzyć Janowi Nowickiemu, a reżyserię Sylwestrowi Chęcińskiemu. „Mam nadzieję, że ten film powstanie jak najszybciej, ponieważ wszyscy jesteśmy coraz starsi. 'Wielki Szu' zasługuje na kontynuację” – mówił w 2012 roku Nowicki. Aktor nie zdołał jednak spełnić swojego marzenia. Plany nakręcenia drugiej odsłony wielkiego hitu z lat 80. wkrótce zupełnie porzucono.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/Wikipedia