Gdy wszedł do kin, był „nieporozumieniem”. Dziś dla Polaków jest arcydziełem
"Nikt nie woła" to film z 1960 roku, który w czasie premiery podzielił Polaków. Obecnie produkcja w reżyserii Kazimierza Kutza jest uznawana za arcydzieło.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego film „Nikt nie woła” z 1960 roku początkowo uznano za nieudany eksperyment?
- Jakie były przyczyny ograniczenia dystrybucji tego filmu po premierze?
- Co sprawiło, że po latach zmieniono ocenę filmu i uznano go za kultowy?
- Jakie są główne wątki fabularne filmu?
- W jaki sposób film Kutza porównywany jest do dzieł Antonioniego?
Gdy wszedł do kin, był „nieporozumieniem”. Dziś dla Polaków jest arcydziełem
Niektóre filmy potrzebują czasu, by zostać docenione. Tak było w przypadku "Nikt nie woła" z 1960 roku. Film został odrzucony przez krytyków, ograniczono też jego rozpowszechnianie, bo w dystrybucji znalazły się zaledwie dwie kopie. Film Kutza nie dotarł również za granicę. "Zatruty przez artyzm", "Antyfilm", "Coś absolutnie przeciwnego wszelkim dotychczasowym konwencjom i regułom sztuki" - tak o produkcji pisali recenzenci.
Dopiero po latach film "Nikt nie woła" doczekał się przychylniejszych opinii, obecnie jest uznawany za produkcję kultową. Współcześnie chwali się styl filmu i sposób, w jaki został nakręcony. Dzieło Kutza porównywano nawet do filmów Michelangela Antonioniego.
Kino PRL cechowało się wysokim poziomem artystycznym mimo ograniczeń cenzury i niskiego budżetu. Twórcy, tacy jak Wajda, Kieślowski czy Kutz, potrafili opowiadać o uniwersalnych tematach w sposób symboliczny, często ukryty, co podnosiło wartość ich dzieł.
Quiz: Musisz mieć wielką wiedzę, aby zdobyć w naszym quizie filmowym 100%
O czym opowiada film "Nikt nie woła" z 1960 roku?
Akcja filmu "Nikt nie woła" rozgrywa się tuż po II wojnie światowej. Do miasteczka na Ziemiach Odzyskanych przyjeżdżają ludzie, którzy chcą zapomnieć o swojej przeszłości. Młody Bożek jest jedną z takich osób. Nie ma ze sobą nic. Zajmuje stary dom nad rzeką i rozpoczyna pracę w wytwórni win. Ze wschodu przyjeżdża również młoda Lucyna, którą Bożek jest zauroczony. Jednocześnie próbuje nawiązać bliższą znajomość z Olgą, kierowniczką zakładu, w którym pracuje, oraz Niurą. Bożek zdaje sobie sprawę, że organizacja podziemna jest na jego tropie, dlatego opuszcza miasteczko. Przedtem jednak obiecuje Lucynie, że wróci, gdy będzie już bezpieczny.
W filmie wystąpili:
- Henryk Boukołowski,
- Zofia Marcinkowska,
- Laura Dębicka,
- Barbara Krafftówna,
- Irena Jaglarzowa,
- Andrzej Zamięcki,
- Halina Mikołajska,
- Aleksander Fogiel,
- Ryszard Pietruski.
Poniżej można zobaczyć krótką zapowiedź filmu "Nikt nie woła":
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/FilmPolski