Gdy ten film został nagrodzony we Francji, PRL-owscy krytycy zmienili zdanie o 180 stopni
Andrzej Wajda to popularny reżyser oraz autor wybitnych dzieł. Jego filmy stały się ponadczasowe i do dziś święcą triumfy. Jednym z nich jest hit "Kanał". Produkcja nie została na początku doceniona przez polskich krytyków, dopiero, kiedy film otrzymał nagrodę na festiwalu w Cannes, zmieniło się nastawienie recenzentów.
- Andrzej Wajda to wybitny reżyser, który ma na swoim koncie wiele ponadczasowych dzieł.
- Jednym z nich jest film "Kanał", który nie został na początku doceniony przez krytyków. Zarzucano mu przedstawienie powstańców w tonie antyheroicznym.
- Nastroje recenzentów zmieniły się, kiedy produkcja otrzymała nagrodę na festiwalu w Cannes.
Ten klasyk Wajdy na początku nie został doceniony przez Polaków
Andrzej Wajda to uznany reżyser, który ma w swoim dorobku wiele ponadczasowych dzieł. Jednym z nich jest "Kanał". To polski fabularny film wojenny z 1956 roku, poświęcony powstaniu warszawskiemu. Produkcja oparta jest na opowiadaniu "Kanał" Jerzego Stefana Stawińskiego i zrealizowana według jego scenariusza. Ukazuje jeden z końcowych epizodów powstania na Mokotowie i w Śródmieściu. Akcja filmu skupia się wokół postaci porucznika "Zadry”, który próbuje dokonać ewakuacji swego oddziału do Śródmieścia podziemnymi kanałami ściekowymi.
Quiz: Tylko starsi Polacy rozpoznają 15/15 filmów PRL w naszym quizie
Krytyczny odbiór polskich recenzentów
Premiera produkcji odbyła się w Warszawie 20 kwietnia 1957 roku. "Kanał" pierwotnie wywołał spore kontrowersje, spotykając się z chłodną krytyką za przedstawienie powstańców w tonie antyheroicznym. Wysokie oczekiwania recenzentów, dotyczące podejmowanego tematu powstania warszawskiego, nie zostały spełnione. Władysław Bartoszewski na łamach tygodnika "Stolica” zarzucał filmowi, że niezależnie od intencji twórców "setki tysięcy widzów szuka i będzie szukać w "Kanale" jakiejś skrótowej prawdy o powstaniu warszawskim, której w nim nie znajdzie”.
Juliusz Kydryński w recenzji dla "Życia Literackiego” zarzucił filmowi brak szacunku dla pamięci organizatorów powstania, podkreślając, że naród ma prawo być z nich dumny. Kazimierz Dębnicki z "Filmu” stwierdził, że obraz ukazuje Warszawę i jej powstanie w bardzo negatywnym świetle, pełnym brudu i historycznego ścieku. Z kolei Lew Leon Bukowiecki w "Dzienniku Polskim” krytykował Wajdę za przedstawienie "zwykłych ludzi Warszawy” jako "szaleńców”. Wszystko zmieniła nagroda z zagranicy.
Po nagrodzie z Cannes, PRL-owscy krytycy zmienili zdanie o 180 stopni
Ocena "Kanału" w Polsce znacząco zmieniła się dopiero wtedy, kiedy film otrzymał Nagrodę Specjalną Jury ex aequo z "Siódmą pieczęcią" Ingmara Bergmana na 10. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes. Prasa zachodnioeuropejska zachwyciła się tym dziełem. Jeden z francuskich krytyków napisał, że "Wajda zajmuje miejsce obok Buñuela i Bergmana [...] i jest jedynym Europejczykiem, który ma gwałtowność tonu godną Ziemi bez chleba i Los Olvidados”. Lindsay Anderson na łamach "The Times” zauważył, że Wajda "mierzy się z tematem wojny z nieodpartej wewnętrznej potrzeby”.
Po wielu pozytywnych recenzjach ze świata na temat dzieła, nastawienia Polaków także się zmieniły. Z chłodnych i cierpkich opinii przeszły w zachwycające i dumne komentarze. Marcin Adamczak wyjaśnia, że "powodzenie Kanału w Cannes zaczęło być wykorzystywane jako oręż i niepodważalny argument przez krajowych obrońców dzieła Wajdy, zarówno ze względu na dowód uznania artystycznego, którym była Srebrna Palma, jak i z powodu potencjalnych korzyści prestiżowych dla samego państwa". W numerze czasopisma "Dialog”, Elżbieta Fleiszer napisała: „zamierzeniem twórców nie była wypowiedź o politycznej problematyce powstania. [...] Jest szereg prawdziwych, dlatego przerażających, wręcz makabrycznych obrazów. [...] Czy nie dlatego film podoba się bardziej krytyce filmowej, niż publiczności?”
Oprócz Nagrody Specjalnej Jury na Festiwalu w Cannes, "Kanał” zdobył także kilka innych prestiżowych wyróżnień. W plebiscycie czasopisma „Film” otrzymał Złotą Kaczkę za 1957 rok. Na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Moskwie w tym samym roku film uhonorowano Złotym Medalem. Podczas Festiwalu Filmowym w Rio de Janeiro wyróżniono go nagrodą Brazylijskiego Związku Krytyków Filmowych.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia