Filmy na 1 września. Co obejrzeć na początek roku szkolnego?
Koniec wakacji to nie jest najprzyjemniejszy moment w roku, ale zawsze można go sobie jakoś umilić. A jednym z najlepszych sposobów na umilenie sobie czasu jest przecież obejrzenie filmu. Wybrałam kilka produkcji, których akcja toczy się wokół tematów szkolnych i które najlepiej ogląda się właśnie we wrześniu.
Co obejrzeć na początek roku szkolnego?
Czy się idzie do szkoły, czy nie, koniec wakacji dla większości społeczeństwa nie jest najmilszą częścią roku. Oznacza powrót do codzienności, koniec lata, krótsze i coraz chłodniejsze dni. Nie pozostaje więc nam nic innego, niż zaparzenie herbaty (kawa też może być) i obejrzenie dobrego filmu. A nie ma chyba lepszego momentu w ciągu roku, by włączyć produkcję z motywem szkoły w tle. Wybrałam cztery pocieszające filmy o tej tematyce. Sprawdź, czy widziałeś/widziałaś je wszystkie. A może któryś sobie powtórzysz?
Jak dobrze znasz amerykańskie kino? Pytamy o same klasyki. Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
“Klub winowajców”, reż. John Hughes, 1985 r.
Na początek klasyk, który wato znać, albo wrócić do niego właśnie na początku roku szkolnego. Produkcja opowiada o piątce uczniów, którzy w ramach kary muszą zostać w szkole w sobotę. Gdyby nie zostali do tego zmuszeni, raczej nie zamieniliby ze sobą ani jednego słowa, bo każdy z bohaterów reprezentuje inną grupę społeczną. Początkowo nie kwapią się do integracji, ale z nudów zaczynają próbować się porozumieć i okazuje się, że łączy ich więcej, niż się spodziewali.
“Wredne dziewczyny”, reż. Mark Waters, 2004 r.
Z tej produkcji nie warto czerpać przykładów, można ewentualnie wyciągnąć wnioski, że nie ma co ślepo gonić za szkolną popularnością. “Wredne dziewczyny” to film o licealnej grupie “tych fajnych dziewczyn”, które sprawiają wrażenie doskonałych, a w rzeczywistości są, jak sam tytuł wskazuje, wredne. Komedia z kategorii amerykańskich klasyków początku lat 2000.
“Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, reż. Peter Weir, 1989 r.
Ta propozycja nie jest już tak zabawna, bo “Stowarzyszenie Umarłych Poetów” porusza ważne, uniwersalne tematy, ale przede wszystkim porusza serca. Robin Williams za rolę w tym filmie doczekał się Oscara. Produkcja Weira opowiada o ekscentrycznym nauczycielu (w tej roli wspomniany Williams), który uczy w konserwatywnym liceum dla chłopców. Postanawia otworzyć ich na poezję, obudzić w nich wrażliwość oraz nauczyć idei "carpe diem".
“Napoleon Wybuchowiec”, reż. Jared Hess, 2004 r.
Napoleon nie jest standardowym nastolatkiem. Jest nieprzeciętny, ekstrawagancki, ma swój własny świat i nie widzi mu się dopasowywanie do ogółu. Niespodziewanie angażuje się w wybory przewodniczącego szkoły. Ma na to swój plan. Film Hessa jest zabawny, uroczy, podnoszący na duchu. Doskonały na rozpoczęcie roku szkolnego.
Źródło: RadioZET