`

Filmowa „Lalka” przebiła Netflixa? Znamy pierwsze wyniki sprzedaży biletów

3 min. czytania
01.10.2026 09:05
Obserwuj nas na Google

„Lalka” jeszcze przed premierą przyciągnęła uwagę tysięcy Polaków. Film z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską wzbudził tak duże zainteresowanie, że już na starcie pojawiły się imponujące prognozy dotyczące frekwencji. Wstępne dane pokazują, że widzowie długo nie czekali z rezerwacją miejsc.

Para w eleganckich strojach z epoki, spacerująca w parku. W tle zieleń i staw.
fot. Screen/FilmPolski.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak duże jest zainteresowanie filmem "Lalka" przed premierą.
  • Jakie szacunki sprzedaży biletów przedstawił serwis Kinometrics.
  • Jak Kinometrics gromadzi i analizuje dane o sprzedaży biletów.
  • Jakie znaczenie dla sukcesu "Lalki" ma frekwencja w kinach.
Nie przegap

Ile osób chce zobaczyć filmową „Lalkę”?

„Lalka” jeszcze nie zdążyła na dobre wejść do kin, a już może mówić o ogromnym zainteresowaniu widzów. Film z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską w rolach głównych od 4 września można było kupować w przedsprzedaży. Wstępne dane pokazują, że Polacy masowo rezerwowali miejsca na seanse. Liczby robią wrażenie.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o "Lalkę" Bolesława Prusa. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem..

Quiz: Kartkówka - „Lalka”. Pamiętasz, co działo się w tej powieści? 10/10 to jak zdana matura

Materiały prasowe, IMDb
1/10 Jak ma na imię Rzecki, sklepowy subiekt i przyjaciel Wokulskiego?

Jeszcze przed premierą „Lalki” było jasne, że zainteresowanie produkcją jest wyjątkowo duże. Według szacunków serwisu Kinometrics.pl na wszystkie seanse filmu zaplanowane w Polsce od 29 września do 5 listopada mogło zostać sprzedanych od 250 do 300 tysięcy biletów. To jednak nie koniec. W dniu premiery wartość Box Office Ultra dla „Lalki” wynosiła 281 081 sprzedanych biletów na wszystkie seanse od 5 września do 5 listopada. Dla porównania netfliksową adaptację powieści Bolesława Prusa w premierowym tygodniu wyświetlono 2,5 miliona razy. Dane pochodzą z Kinometrics.pl - serwisu, który monitoruje sprzedaż biletów w polskich kinach. Analizowane są zarówno multipleksy, jak i kina studyjne oraz lokalne. 

Redakcja poleca

Skąd Kinometrics bierze swoje dane?

Twórcy serwisu Kamil i Patrycja Stanuchowie nie mają dostępu do wewnętrznych raportów kin. Zamiast tego analizują informacje, które kina udostępniają publicznie. „Zbieramy do bazy publicznie widoczne informacje o dostępności miejsc na seanse w Polsce” - wyjaśniają w rozmowie z portalem Kultura.Gazeta.Pl.

Na podstawie map poszczególnych sal można sprawdzić, ile miejsc jest już zajętych, a następnie oszacować liczbę sprzedanych biletów. Oznacza to jednak, że prezentowane wyniki nie są oficjalnymi danymi branżowymi. Serwis działa od 13 czerwca 2026 roku. Pokazuje między innymi liczbę seansów poszczególnych filmów, ich dzienną frekwencję oraz wyniki narastająco od premiery. Szacunki są również korygowane na podstawie oficjalnych danych branżowych.

Oglądaj

Ile wynosił budżet „Lalki"?

Ostatecznego wyniku na razie nie da się przewidzieć, a przedpremierowe szacunki mogą się znacząco zmienić. Tomasz Jagiełło, prezes sieci kin Helios, zwraca uwagę na wyjątkową skalę zainteresowania produkcją, ale jednocześnie podkreśla niepewność prognoz. „Moim zdaniem film będzie mógł mówić o sukcesie, jeśli od środowej premiery do niedzieli włącznie zobaczy go powyżej 400 tys. widzów. Te estymacje są obarczone jednak dużym błędem. Takiego filmu nie mieliśmy w kinach od dekad i bardzo trudno ocenić, jak zachowa się widownia” - mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Stawka jest wysoka także ze względu na koszty produkcji. Budżet „Lalki” wyniósł około 15 milionów euro, czyli około 63 milionów zł. To sprawia, że frekwencja w kinach będzie miała ogromne znaczenie dla finansowego wyniku filmu.Na razie jedno jest pewne: jeszcze zanim widzowie masowo zasiedli w kinowych fotelach, „Lalka” zdążyła wzbudzić zainteresowanie, jakiego polska produkcja dawno nie notowała.

Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta