Film tego Polaka docenił nawet Watykan, jego produkcje znają też w Chinach
Kochali go nie tylko Polacy, ale również i zagraniczni odbiorcy. Ten polski reżyser miał szansę na zdecydowanie większą (choć i tak miał niemałą) karierę zagraniczną. Mogliśmy mieć swojego reprezentanta w Hollywood, ale on zdecydowanie bardziej wolał zachować dystans. Dlaczego?
- Krzysztof Kieślowski jest jednym z najpopularniejszych polskich reżyserów na arenie międzynarodowej.
- Filmy Kieślowskiego do dziś cieszą się uznaniem z granicą.
- Reżyser zachowywał dystans związany z podbojem świata - wolał rodzime podwórko.
Krzysztof Kieślowski i kariera zagraniczna
Quentin Tarantino był zachwycony produkcjami Krzysztofa Kieślowskiego. Nie mógł wyjść z podziwu, że polskiemu reżyserowi udało się nakręcić w ciągu roku aż dziesięć naprawdę dobrych filmów. W 1995 roku Stolica Apostolska wyróżniła jeden z tych filmów jako ten “o szczególnych wartościach moralnych”. Mowa oczywiście o serii “Dekalog” i filmie “Krótki film o zabijaniu”, który wchodzi w jego skład. Filmy tej serii, a szczególnie ten wspomniany, przyniosły Kieślowskiemu międzynarodową rozpoznawalność i otworzyły furtkę do zagranicznych znajomości oraz pierwszych produkcji poza granicami Polski.
Quiz: Quiz z filmu polskiego. Połącz reżysera z tytułem filmu
I tak Kieślowski rozpoczął swój romans z Francją, a pierwszym jego owocem był film “Podwójne życie Weroniki”, a później seria “Trzy kolory”. Filmy te zdobyły liczne nagrody na prestiżowych festiwalach filmowych, takich jak Złoty Lew w Wenecji oraz nominacje do Oscara. Magazyn "Empire" umieścił trylogię na 14. miejscu w rankingu najlepszych filmów wszech czasów.
Krzysztof Kieślowski wolał Polskę
Filmy Kieślowskiego podbiły świat. Jerzy Stuhr w rozmowie z Joanną Sławińską opowiedział o tym, jak we Włoszech przyglądał się seansowi filmu Kieślowskiego: “Patrzę: siedzi tam tłum młodych Włochów, który ogląda film "Fabryka" z lat 60. Co oni rozumieją? A potem pomyślałem tak: oni są złaknieni świata, którego nie znali, i to jeszcze zobaczonego w sposób tak uczciwy, niekolorowanego. Oni są wyczuleni na propagandę, fałsz, Kieślowski zawsze będzie dla nich symbolem szczerości” - relacjonował aktor.
Z kolei Krzysztof Piesiewicz, współscenarzysta filmów Kieślowskiego, wspominał, że podczas seansów w Chinach, musiał korzystać z pomocy ochrony, ponieważ fanów filmów rodaka było tak wielu. Kieślowski już za życia cieszył się ogromnym uznaniem zagranicznej widowni, ale wolał się nie wychylać, nie miał w planach ekspansji branży filmowej na taką skalę, jak mógłby to zrobić. Był znany z unikania rozgłosu i skupiania się na pracy twórczej. Krzysztof Piesiewicz wspominał, że reżyser czuł się niekomfortowo podczas pracy za granicą, co mogło wynikać z jego introwertycznej natury i przywiązania do polskich standardów.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia//jedynka.polskieradio.pl