Dziś mało kto pamięta o tym filmie. Był prawie takim hitem, jak "Ojciec chrzestny"
Ten film był drugim najpopularniejszym filmem we Włoszech. Przyciągnął do kin tłumy, a przed nim był tylko “Ojciec chrzestny” Coppoli. Jak potoczyły się losy “Ojca” wszyscy wiemy, bo to jeden z hitów wszech czasów, ale co się stało ze spaghetti westernem, który kiedyś wszyscy kochali?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to spaghetti western?
- Jakie filmy z tego podgatunku są najbardziej znane?
- Jaki film kiedyś był hitem, dziś mało kto o nim pamięta?
Co to spaghetti western?
Spaghetti western nazywany jest też macaroni westernem, co na myśl przynosi oczywiste, włoskie skojarzenia. I jest tak nie bez powodu, bo nurt ten właśnie z włoskich (i często też hiszpańskich) rejonów pochodzi. Europejska adaptacja amerykańskiego gatunku cechowała się dodatkiem czarnego humoru, większą brutalnością i niskimi budżetami, co oczywiście nie podobało się twórcom i krytykom ze Stanów. Czuli, że ich rodowity gatunek został spłaszczony i wyśmiany, ale Europejczycy nie mieli czasu, by się tym przejmować, bo byli zajęci oglądaniem kolejnego hitu spod ręki Sergia Leone.
Jak dobrze znasz się na kinie? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Kto reżyserował "Idę"? Jeśli jesteś znawcą kina, to wstyd mieć mniej niż 10/17
Najpopularniejsze spaghetti tytuły to “Za garść dolarów”, “Dobry, zły i brzydki”, “Django”, “Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”, czy “Nazywają mnie Trinity”.
Dziś o tym filmie mało kto pamięta. Kiedyś był hitem
Spaghetti westerny powstawały w latach 1963 - 1973 i choć wywarły niemały wpływ na świat kina - chociażby inspirując twórców takich jak Clint Eastwood czy Quentin Tarantino - czas ich świetności dawno przeminął. Świetnym przykładem tego, jak oddaliły się od nas tego typu produkcje jest wspomniany wyżej film “Nazywają mnie Trinity” w reżyserii Enzo Barboniego. Produkcja premierę miała w 1970 roku i okazała się takim hitem, że grany przez Terence’a Hilla Trinity doczekał się kontynuacji swojej historii.
Już rok później na ekranach włoskich kin pojawiła się druga część tej opowieści - “...continuavano a chiamarlo Trinità”. “Continuavano” było drugim najpopularniejszym filmem we Włoszech w 1971 roku, przed nim był tylko “Ojciec chrzestny” Coppoli, a trzecie miejsce zajmował “Dekameron” Pasoliniego. Dziś i “Ojciec chrzestny” i “Dekameron” wpisane są w katalog najważniejszych osiągnięć światowej kinematografii, a o “...continuavano a chiamarlo Trinità” mało kto pamięta.
Spuściznę spaghetti westernów poznajemy raczej poprzez inne produkcje, które powstały dzięki włosko-hiszpańskim inspiracjom lat 70. Jeśli jednak zainteresował was ten temat i chcecie obejrzeć kilka takich filmów, to już wiecie, po jakie tytuły warto sięgnąć.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/IMDB