Dziś mało kto pamięta. Ten mocny film Polacy niedawno zgłosili do Oscara
W czasach, gdy polskie i zagraniczne produkcje zalewają kina i serwisy streamingowe, łatwo jest zapomnieć o filmach, które jeszcze niedawno podbijały serca widzów. Widzowie zapomnieli już o mocnym filmie, który zaledwie kilka lat temu został zgłoszony do najważniejszych nagród filmowych. O jakiej produkcji mowa?
Z tego artykułu dowiesz się:
- O czym opowiada zapomniany przez Polaków film.
- Kto wystąpił w dziele Waldemara Krzystka.
- W jakiej kategorii Polacy zgłosili film do najważniejszych nagród filmowych.
Polacy zapomnieli o głośnym filmie
Przemysł filmowy rozwija się w sposób, który trudno jest ignorować. Niemalże codziennie z rodzimych i zagranicznych planów zdjęciowych docierają informacje o kolejnych produkcjach, które mają podbić serca widzów i pobić rekordy oglądalności. Części z nich udaje się osiągnąć zamierzone sukcesy, inne szybko są zapominane i zastępowane kolejnymi kinowymi bądź streamingowymi propozycjami. Czasem okazuje się, że widzowie pomijają produkcje, które niegdyś wywoływały ogromne emocje. Tak było w przypadku filmu, który zaledwie kilka lat temu został zgłoszony do najważniejszych nagród filmowych.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe produkcje. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15
Film "80 milionów" w reżyserii Waldemara Krzystka powstawał między 2010 i 2011 rokiem. Produkcja została oparta na autentycznych wydarzeniach, które rozegrały się we Wrocławiu między sierpniem 1980 a sierpniem 1982 roku. Większość fabuły skupia się na czasie tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981. Tytuł nawiązuje do operacji z 3 grudnia 1981 r., kiedy działacze dolnośląskiej "Solidarności” wycofali z banku 80 milionów złotych i zdeponowali je w kurii wrocławskiej, obawiając się, że władze PRL wprowadzą stan wyjątkowy i zablokują dostęp do związkowych środków. Całą historię opisała dziennikarka Katarzyna Kaczorowska w książce "80 milionów. Historia prawdziwa”. Według jej ustaleń inicjatorem i głównym organizatorem akcji był Józef Pinior, ówczesny rzecznik finansowy związku, który do współpracy zaprosił Piotra Bednarza, wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu, a także Tomasza Surowca i Stanisława Huskowskiego.
W dziele Waldemara Krzystka wystąpiły największe polskie gwiazdy
W 2012 roku, zaledwie kilka miesięcy po premierze "80 milionów", Polski Instytut Sztuki Filmowej zgłosił produkcję do Oscarów w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Komisja w składzie Juliusz Machulski (przewodniczący), Tomasz Bagiński, Robert Gliński, Andrzej Jakimowski, Jan Komasa, Agnieszka Odorowicz, Waldemar Pokromski, Paweł Potoroczyn oraz Grażyna Torbicka długo debatowali, jednak ostatecznie wybór padł na "80 milionów. Juliusz Machulski w uzasadnieniu przyznał, że "ostatecznie o wyborze '80 milionów' zadecydował fakt, że film ten opowiada epizod z polskiej historii w sposób uniwersalny, nieszablonowy i optymistyczny".
W produkcji Waldemara Krzystka wystąpiły największe polskie gwiazdy, między innymi:
- Filip Bobek jako Władysław Frasyniuk;
- Marcin Bosak jako Maks;
- Wojciech Solarz jako Stanisław Huskowski;
- Piotr Głowacki jako Sobczak, kapitan SB;
- Agnieszka Grochowska jako Anka;
- Sonia Bohosiewicz jako SB-eczka Czerniak;
- Olga Frycz jako Maria;
- Krzysztof Czeczot jako Józef Pinior;
- Maciej Makowski jako Piotr Bednarz;
- Mariusz Benoit jako Tadeusz Markuć "Kmicic”;
- Jan Frycz jako major Bagiński;
- Krzysztof Stroiński jako "Żegota”;
- Przemysław Bluszcz jako drukarz Bogdan Stroiński;
- Cezary Morawski jako dyrektor banku Jerzy Aulich;
- Adam Ferency jako arcybiskup Henryk Gulbinowicz;
- Mirosław Haniszewski jako SB-ek "Gapa”;
- Adam Cywka jako SB-ek Zubek;
- Jarosław Góral jako SB-ek;
- Jacek Grondowy jako SB-ek;
- Mirosław Baka jako komendant KW MO;
- Emilia Komarnicka jako Natalia, funkcjonariuszka SB;
- Andrzej Deskur jako Cheval, francuski dziennikarz;
- Bartłomiej Firlet jako Jasiek.
Film "80 milionów" Waldemara Krzystka, oparty na prawdziwych wydarzeniach z Wrocławia, został zgłoszony do Oscarów w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny, lecz obecnie jest szeroko zapomniany przez polską publiczność.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia