Była ikoną lat 90., w wieku 13 lat sięgnęła dna. Tak dziś wygląda jej życie
Drew Barrymore to amerykańska aktorka i zdobywczyni Złotego Globu za rolę w filmie telewizyjnym "Szare ogrody". Czasem wraca we wspomnieniach do swojego trudnego dzieciństwa, w którym sięgnęła dna w wieku 13 lat z powodu uzależnienia. Tak dziś żyje.
- Drew Barrymore to amerykańska aktorka i zdobywczyni Złotego Globu.
- W wywiadach wraca do swojego traumatycznego dzieciństwa.
- Tak dziś wygląda jej życie.
W wieku 13 lat sięgnęła dna
Drew Barrymore urodziła się w Culver City w Kalifornii w rodzinie o aktorskich tradycjach – jej ojciec, dziadek, babcia i pradziadek byli aktorami. Wychowywała się w West Hollywood i Sherman Oaks, a jej rodzice rozwiedli się, gdy miała dziewięć lat. Swoją karierę rozpoczęła bardzo wcześnie. Już jako niemowlę wystąpiła w reklamie, a kiedy miała sześć lat zdobyła sławę dzięki roli Gertie w filmie "E.T." Stevena Spielberga. W młodym wieku pojawiła się także w filmach "Podpalaczka" i "Różnice nie do pogodzenia", za które zdobyła uznanie krytyków i nominacje do nagród.
Quiz: Największe arcydzieła polskiego kina. Tylko wielki kinoman zgarnie 100%
Nagła popularność niefortunnie wpłynęła na jej dzieciństwo, gdyż szybko sięgnęła po alkohol i narkotyki, uzależniając się od nich. Ten okres opisała w wydanej w 1991 roku autobiografii "Mała zagubiona dziewczynka". O najcenniejszej lekcji w swoim życiu mówi z wdzięcznością. - Każdy ma dobre i złe chwile, ale gdy miałam 13 lat, naprawdę straciłam wszystko. Na własne życzenie. Nigdy nie byłam nieprofesjonalna, ale moje życie było jednym wielkim karambolem i szczerze... Nikt nie chciał ze mną pracować. Rozumiałam to i wzięłam odpowiedzialność za siebie, ale to była wielka lekcja - wyznała w jednym z odcinków "The Drew Barrymore Show".
Drew Barrymore przeżyła trudne dzieciństwo. "Byłam wtedy naprawdę sama"
W wywiadzie dla "The Guardian" z 2015 roku, Drew Barrymore ujawniła, że w wieku 13 lat spędziła 18 miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym z powodu uzależnienia. - Byłam wtedy naprawdę sama. Czułam się okropnie. To był bardzo buntowniczy czas. Uciekałam. Byłam bardzo, bardzo zła - powiedziała szczerze aktorka. Kobieta wyznała, że w wieku 10 lat paliła marihuanę z przyjaciółką swojej matki oraz urządziła swoje urodziny w barze i chodziła na imprezy z Billy Idolem w latach 80. - Zrozumiałam, że aby ludzie ci ufali – czy to w pracy, czy w opiece nad ich dziećmi – musisz udowodnić, że jesteś tego warta. W przeciwnym razie nie będziesz pożądaną kandydatką. To nauczyło mnie brać odpowiedzialność za siebie i doceniać każdą pracę, która do mnie trafiła - stwierdziła w swoim programie.
Z czasem Barrymore stała się dojrzałą aktorką i wzięła odpowiedzialność za swoje życie. Te wszystkie przykre i trudne doświadczenia tylko ją zbudowały. Dziś czuje się szczęśliwa i z pomyślnością patrzy w przyszłość. Wyciągnęła lekcje z przeszłości. - Dam z siebie wszystko, bo nic nie idzie na marne, to wszystko są cegiełki. A te cegiełki z czasem zbudują strukturę, która będzie namacalna, trwała i solidna. I ktoś inny może chcieć być jej częścią. Wszystko sprowadza się do ciebie - opowiada aktorka.
Źródło: Radio ZET/film.wp.pl/Wikipedia