Była gwiazdą hitu PRL, poszła na wojnę z TVP. „Skończyło się skandalem”
Maria Ciunelis od dekad realizuje się nie tylko jako aktorka, ale i reżyserka, czy scenarzystka. Mało kto wie, że to gwiazda „Dziewcząt z Nowolipek” i „Domu” była pomysłodawczynią jednego z seriali Telewizji Polskiej, który podbił serca milionów widzów. Ostatecznie TVP zdecydowała się jednak zerwać współpracę z artystką i zastąpić jej scenariusze nowymi – autorstwa Ilony Łepkowskiej. Gwiazda nie kryła rozczarowania i poprosiła o wykreślenie jej nazwiska z listy twórców produkcji… Ta sprawa obiła się w mediach głośnym echem.
- Maria Ciunelis to polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna.
- Artystka od lat spełnia się także jako reżysera i scenarzystka.
- Kilka lat temu głośno było o jej konflikcie z TVP.
„Maria Ciunelis od ról beznadziejnych”
Maria Ciunelis jest absolwentką warszawskiej PWST. Studia ukończyła w 1984 roku, a krótko później debiutowała na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. W kolejnych dekadach współpracowała jeszcze m.in. z zespołami teatrów Ateneum im. Stefana Jaracza, Polonia, Syrena, czy Capitol, szybko zyskując miano jednej z najzdolniejszych polskich artystek i „ aktorki od ról beznadziejnych”.
Jurek Kamas lubił nadawać przydomki i powiedział kiedyś o mnie: 'Maria Ciunelis od ról beznadziejnych'. Załamałam się wtedy i zapytałam, czy tak fatalnie gram? A on mówi: Nie, to jak Tadeusz Juda od spraw beznadziejnych. Jak ktoś nie wie, co zrobić z rolą, to myśli: 'Obsadźmy Ciunelis, ona coś wymyśli
Widzowie zapamiętali ją jednak przede wszystkim z ekranowych wcieleń. Aktorka debiutowała w świecie filmu w 1987 roku rolą w „Dziewczętach z Nowolipek” Barbary Sass. Później zagrała jeszcze m.in. w takich produkcjach, jak:
- „Siekierezada”
- „Dom”
- „Pan Tadeusz”
- „Moja Angelika”
- „Oficer”
- „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”
- „Głęboka woda”
- „Na dobre i na złe”
- „7 uczuć”
Quiz: Seriale TVP: jak dobrze je znasz? W tym quizie trzeba mieć pamięć doskonałą
Konflikt z TVP
Z czasem aktorka zdecydowała się sprawdzić w kilku innych obszarach. Zainteresowała się reżyserią, a później zaczęła pisać scenariusze. Jako scenarzystka pracowała m.in. przy serialach: „Samo życie”, „Marzenia do spełnienia”, czy „Na dobre i na złe”. W 2017 roku zaś napisała scenariusz do nowego serialu TVP – „Korona królów”. Jej projekt wygrał konkurs i został zakupiony przez telewizje, nigdy jednak go nie zrealizowano… „Skończyło się to wielką awanturą i skandalem. Przeżyłam to bardzo i od tej pory już niczego nie napisałam” – wspominała w jednym z wywiadów.
„Mieliśmy inne wyobrażenie serialu. (...) Po jakimś czasie telewizja podziękowała nam za współpracę i rozwiązała z nami umowę [współautorką scenariusza była redaktorka z TVP - red.]. Przejęła to Ilona Łepkowska. Okazało się, że wszystko to, co napisałyśmy, wyrzucili do kosza i napisali swoją wersję scenariusza. Ich prawo, tylko że padało to, że oni muszą poprawiać po mnie. Mówiąc szczerze, prostowałam to, ale ostatecznie pozostałam jako pomysłodawczyni serialu i autorka scenariusza. To było bardzo złe doświadczenie” – opowiadała.
Okazało się, że zgodnie z koncepcją Ciunelis i drugiej scenarzystki Agaty Danielowskiej, „Korona królów” miała nazywać się „Koroną królowej” i być serialem codziennym, opowiadającym o kolejnych władczyniach noszących ten drogocenny klejnot. Decydenci z TVP wraz z Iloną Łepkowską zdecydowali jednak, by produkcję przekształcić w telenowelę.
„Przed emisją "Korony królów" w TVP1 zażądałam usunięcia mojego imienia i nazwiska jako współtwórcy scenariusza do emitowanych odcinków serialu, gdyż w żadnym stopniu nie jestem współautorką tych scenariuszy (...) Telewizja Polska nie uczyniła tego” – napisała aktorka na Facebooku, podkreślając, że „Korona królów” nie ma nic wspólnego z serialem, do którego ona napisała scenariusz.
Źródło: Radio ZET/Interia Film/wyborcza.pl