Biografia Beatlesów wywołuje ogromne emocje. Pierwsza żona muzyka nie kryje żalu
Kilka miesięcy temu Sam Mendes ruszył z pracami nad czterema filmami biograficznymi poświęconymi historii The Beatles. Choć wielu fanów przyjęło tę wiadomość z entuzjazmem, nie wszyscy podchodzą do niej z takim samym optymizmem. Wśród sceptyków znalazła się między innymi Pattie Boyd, była żona jednego z muzyków legendarnego zespołu z Liverpoolu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko wobec projektu Mendesa ma Pattie Boyd.
- Co zaskakuje w związku z ekranizacją historii The Beatles.
- Których aktorów zobaczymy w rolach głównych w biografii.
- Dlaczego konsultacje z bliskimi Beatlesów są ważne według Pattie Boyd.
Kto poparł pomysł Sama Mendesa?
Mimo że działalność The Beatles zakończyła się ponad 50 lat temu, grupa wciąż uchodzi za jedną z najważniejszych w dziejach muzyki. Szacuje się, że sprzedała od 600 milionów do nawet miliarda egzemplarzy swoich wydawnictw na całym świecie, wywierając ogromny wpływ na rozwój brzmienia i kultury popularnej. Tym bardziej zaskakuje fakt, że ich historia nie doczekała się jeszcze pełnoprawnej ekranizacji. Wkrótce ma się to jednak zmienić. Sam Mendes, laureat Oscara za "American Beauty”, ogłosił realizację aż czterech filmów o Beatlesach - jednak nie wszyscy są przekonani, że projekt odda prawdę o zespole.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o zespoły i ich hity. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Który zespół stoi za tym hitem?
Reżyser podkreślił, że zależy mu na autentyczności, dlatego każda część ma przedstawiać losy grupy z punktu widzenia innego członka. Swój pomysł konsultował z Paulem McCartneyem, który jako pierwszy wyraził zgodę, a niedługo później projekt poparł także Ringo Starr. Mendes uzyskał również aprobatę rodzin Johna Lennona i George’a Harrisona, które zaangażowano w przygotowania. Choć wiele szczegółów wciąż pozostaje tajemnicą, część informacji już ujawniono.
Kto zagra w biografiach The Beatles?
Wiadomo, że w głównych rolach wystąpią Paul Mescal, Barry Keoghan, Harris Dickinson i Joseph Quinn. Na ekranie pojawią się także znane aktorki, takie jak Saoirse Ronan, Anna Sawai, Mia McKenna-Bruce czy Aimee Lou Wood, które wcielą się w partnerki muzyków: Lindę McCartney, Yoko Ono, Maureen Starkey oraz Pattie Boyd. Mimo że premiera planowana jest dopiero na kwiecień 2028 roku, produkcje już teraz wzbudzają sporo emocji i kontrowersji. Choć wielu fanów nie kryje ekscytacji, nie brakuje też głosów krytyki. Do tego grona dołączyła właśnie pierwsza żona George’a Harrisona, która podzieliła się swoimi wątpliwościami w niedawnym wywiadzie.
Dlaczego Pattie Boyd jest przeciwna projektowi Sama Mendesa?
Kilka dni temu Pattie Boyd była gościnią podcastu "Miss O'Dell: Abbey Road To Tulsa Time Chrisa”, prowadzonego przez Chrisa O'Della. W rozmowie odniosła się do projektu Mendesa, jednak jej opinia była raczej chłodna. Zdradziła, że nikt z twórców się z nią nie kontaktował, a o obecności postaci inspirowanej jej osobą dowiedziała się z mediów. - Mogę się oczywiście mylić, ale wydawało mi się, że byłoby uprzejmie wspomnieć mi o tym albo dać znać, że zatrudnili kogoś, kto będzie mnie grał. Nie sądzisz, że powinni mnie poinformować? - powiedziała podczas wywiadu.
Jej zdaniem, gdyby twórcom rzeczywiście zależało na wiernym oddaniu historii zespołu, skonsultowaliby się ze wszystkimi osobami blisko związanymi z Beatlesami. Podkreśliła, że zna wiele ciekawych historii, które mogłyby wzbogacić film i lepiej ukazać postać Harrisona, jednak nie dano jej możliwości podzielenia się nimi. W efekcie uważa, że produkcje "z prawdą nie będą mieć za wiele wspólnego" i będą raczej interpretacją dziejów zespołu. - Nie wydaje mi się, żeby twórcy chcieli to wiedzieć. Myślę, że chcą stworzyć coś zupełnie innego, jakąś inną historię - zastanawiała się, dodając, że będzie to raczej "wizja reżysera dotycząca tego, co się wydarzyło", a nie wierne odtworzenie faktów.
Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta