Amerykański gwiazdor krytykuje swój debiut. "Chłopak pozbawiony głębi"
Dla wielu osób Leonardo DiCaprio w obsadzie filmu jest obietnicą rozrywki na światowym poziomie. Okazuje się jednak, że nie wszystkie produkcje, w których zagrał hollywoodzki gwiazdor, są na tym samym poziomie. Aktor zdradził, jaki film jego zdaniem jest najgorszym w historii kina. Co zaskakujące, artysta gra w nim główną rolę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Który film zdaniem Leonardo DiCaprio jest największą klapą kinową.
- Co o swojej roli mówi amerykański gwiazdor.
- Jak produkcję ocenili polscy widzowie.
W jakich produkcjach zagrał Leonardo DiCaprio?
Miliony widzów z całego świata doskonale znają tego amerykańskiego gwiazdora. Leonardo DiCaprio jest laureatem Oscara i jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów na świecie. Droga do tego statusu nie była jednak usłana samymi sukcesami. Sam aktor przyznawał w wywiadach, że jego pierwsze zetknięcie z kinem trudno uznać za udane - debiut określił mianem "katastrofy", której po latach zwyczajnie się wstydzi.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe produkcje. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15
Dla fanów DiCaprio uchodzi za wzór idealnie rozwijającej się kariery, ale nawet on ma w filmografii tytuł, który najchętniej wymazałby z życiorysu. Przełomem okazał się dramat "Co gryzie Gilberta Grape'a", który przyniósł mu pierwszą nominację do Oscara i otworzył drzwi do międzynarodowej sławy. Gwiazdor zagrał także w kultowym "Titanicu", który do tej pory zachwyca widzów z całego świata. W kolejnych latach aktor wielokrotnie wracał do oscarowego wyścigu dzięki rolom w takich filmach jak "Aviator", "Wilk z Wall Street" czy "Krwawy diament". Upragnioną statuetkę zdobył dopiero w 2015 roku za kreację w "Zjawie". Choć na jego koncie są też tak cenione produkcje jak "Infiltracja" czy "Titanic", nie wszystkie projekty wspomina z dumą.
Jaki film jest najgorszym zdaniem Leonardo DiCaprio?
Mało kto pamięta, że Leonardo DiCaprio rozpoczął aktorską przygodę już jako pięciolatek. Początkowo pojawiał się w reklamach i epizodycznych rolach telewizyjnych, szybko zdobywając sympatię widzów. Jego oficjalny debiut kinowy przypadł na 1991 rok i miał miejsce w trzeciej odsłonie niezbyt dobrze ocenianej serii science fiction - "Critters 3: You Are What They Eat" w reżyserii Kristine Peterson.
Aktor nie krył rozczarowania swoją rolą. W rozmowie z „New York Timesem” określił granego bohatera jako "Standardowy chłopak pozbawiony głębi", dodając, że była to po prostu "kiepska rola". W innym wywiadzie poszedł jeszcze dalej, uznając film za najgorszy zarówno w swojej karierze, jak i w historii kina. Otwarcie przyznał, że gdyby miał taką możliwość, nigdy nie przyjąłby tej propozycji. Z czasem zaczął jednak traktować to doświadczenie jako cenną lekcję, która nauczyła go, jakich projektów unikać w przyszłości.
Negatywne zdanie o trzeciej części "Critters" nie było wyłącznie opinią DiCaprio. Cała seria nie zyskała uznania ani widzów, ani krytyków, jednak to właśnie ten film zebrał najwięcej nieprzychylnych ocen. Historia opowiada o rodzinie Clifforda ( John Calvin), która przeprowadza się do apartamentowca w Los Angeles, nieświadoma, że wraz z nimi do budynku trafiają jaja obcych. Po wykluciu kosmici szybko zaczynają siać chaos w okolicy.
"Totalne nieporozumienie". "Badziew" - pisali internauci na Filmwebie, gdzie produkcja otrzymała 5,5 gwiazdki od widzów, a zaledwie 3,8 od krytyków. Ci ostatni byli jednak nieco bardziej pobłażliwi, zwracając uwagę, że po tak mało ambitnej serii trudno było oczekiwać czegoś więcej.
Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta