`

Wiktor Dyduła i Kasia Sienkiewicz we wspólnym singlu. „Zaczęło się od wiadomości od Kasi”

2 min. czytania
19.03.2025 11:53
Obserwuj nas na Google

„Nie mówię tak, nie mówię nie” to wspólny utwór Wiktora Dyduły i Kasi Sienkiewicz, który premierowo zaprezentowaliśmy na antenie Radia ZET. Duet zdradził nam, jak doszło do tej współpracy i co działo się na planie teledysku.

Wiktor Dyduła i Kasia Sienkiewicz Radio ZET
fot. Radio ZET

Wiktor Dyduła i Kasia Sienkiewicz w Radiu ZET. Singiel „Nie mówię tak, nie mówię nie”

Wiktor Dyduła powraca z zupełnie nową płytą zatytułowaną „Tak jak tutaj stoję”, która ukaże się już 4 kwietnia. Na albumie znajdzie się 12 utworów przepełnionych szczerością i bardzo różnymi emocjami - smutkiem, radością, niepokojem, nadzieją i miłością.

- To album, na którym pokazuję się bez żadnych filtrów – taki, jaki jestem. Wszystko, co przeżyłem, poczułem lub zaobserwowałem. Chciałem oddać na tej płycie tylko te emocje, z którymi naprawdę się utożsamiam. Bez udawania, bez maskowania.

Najnowszym singlem promującym wydawnictwo jest niezwykle energiczna piosenka „Nie mówię tak, nie mówię nie”, stworzona w duecie z Kasią Sienkiewicz.

- Czasem nie do końca wiemy, w jaki sposób określić to co czujemy. Nie potrafimy powiedzieć ani „tak”, ani „nie”. Taka mieszanka sprzecznych emocji powoduje uczucie zagubienia, a upływający czas nam w tym nie pomaga – mówi Wiktor o znaczeniu utworu.

Oglądaj

Dyduła i Sienkiewicz o teledysku do „Nie mówię tak, nie mówię nie”

Duet pojawił się w Radiu ZET, gdzie zdradził naszym słuchaczom, jak doszło do tej współpracy.

- Zaczęło się od wiadomości od Kasi do mnie. To było bardzo miłe. Po występie na Top of The Top napisała miłą wiadomość, że brakuje takiej energii scenie w Polsce i bardzo gratuluje. Bardzo Ci dziękuję na to i cieszę się, że zaczyna się kolejny etap naszą wspólną piosenką.

- Podtrzymuję to! To jest współpraca, do której doszło po wielu rozmowach, zastanawianiu się. Napisałeś do mnie jakoś w maju, czerwcu zeszłego roku. Trochę taka, jaka jest ta piosenka, taka była ta współpraca. Tylko że miła (śmiech).

Do utworu powstał klip, w którym reżyser, Michał Sierakowski bawi się z widzem kolorem i perspektywą.

- Panowała tam niesamowita atmosfera. Cały czas się śmialiśmy. Były żarty na planie. Wydaje mi się, cała ekipa bawiła się świetnie. To chyba też naładowało nas super energią - przyznaje Wiktor.

- Teledysk jest bardzo taneczny, więc potrzebowaliśmy tej energii. Uważam, że właśnie to, że klip był tak taneczny, sprawiło, że nam się tak dobrze współpracowało, bo oboje lubimy tańczyć - opowiada Kasia.

Reżyser wideoklipu przyznaje, że w klipie nie wykorzystano efektów specjalnych, a wszystkie iluzje zostały nagrane na planie.

- Postanowiliśmy wraz z Wiktorem i Kasią zabawić się z widzem w iluzję. Tak powstał obraz w obrazie w obrazie w obrazie i jeszcze raz w obrazie! Niekończący się zoomout odsłania kolejne warstwy, które okazują się być nagraniem z monitora, a nie prawdziwym widokiem. Praca wymagała niesamowitej koordynacji, by ujęcia już nagrane i puszczone na planie na monitorze zgrały się z piosenką i grą Wiktora oraz Kasi.

Redakcja poleca