- Z czasów PRL pochodzi wiele ponadczasowych utworów.
- „Gdzie ci mężczyźni” to wielki hit z czasów PRL.
- Piosenka śpiewana była przez Danutę Rinn, jednak utwór napisano z myślą o zupełnie innej artystce.
Zaskakująca historia utworu „Gdzie ci mężczyźni”
Są utwory, które na stałe zapisały się na kartach muzycznej historii. Niewątpliwie należy do nich piosenka „Gdzie ci mężczyźni”. Utwór pochodzi z 1973 roku i został napisany przez Jana Pietrzaka. Muzykę skomponował Włodzimierz Korcz. Pierwotnie utwór został napisany dla Ireny Jarockiej. Piosenkarka w książce „Motylem jestem, czyli piosenka o sobie samej”, ujawniła, że utworu nigdy nie nagrała. Sam Jan Pietrzak, jak czytamy na stronie Cyfrowej Biblioteki Polskiej Piosenki, mówił, że w okolicach roku 1972/1973 napisał tekst z myślą o Annie Nehrebeckiej. Chciał, aby subtelna artystka, śpiewając, wymieniała wady mężczyzn. Satyryk o skomponowanie muzyki poprosił Włodzimierza Korcza. Ten z kolei nie był przekonany do pomysłu, aby utwór zaśpiewała Nehrebecka. Pietrzak pozostawał nieugięty i namawiał Korcza, by ten w taki sposób skomponował muzykę, że popularna aktorka bez problemu ją wykona.
Quiz: Wskaż artystę znając jedynie początek utworu. Młodzi odpadną na 5. pytaniu
Przygotowana muzyka, mówiąc wprost, nie spodobała się Pietrzakowi. Korcz na nowo więc stworzył kompozycję. Po kilku przedstawieniach utwór w wykonaniu Anny Nehrebeckiej został wykreślony z programu. Na pewien czas piosenka została schowana do szuflady.
Włodzimierz Korcz zaproponował zaśpiewanie utworu Danucie Rinn
Kompozytor nie chciał, żeby piosenka się zmarnowała, dlatego postanowił sam poszukać artystki, która zaśpiewa piosenkę. Wówczas pojawił się pomysł, żeby to Danuta Rinn ją zaśpiewała. Korcz jednak widział ją w duecie z Bogdanem Czyżewskim. Tu jednak znów pojawiły się problemy, bo śpiewające małżeństwo dopiero co się rozwiodło. Włodzimierz Korcz odważnie stawił czoła wyzwaniu. Zaproponował Danucie Rinn zaśpiewanie piosenki. Z racji, iż artyści raczej nie chcą brać utworu, który został napisany z myślą o kimś innym, kompozytor powiedział, że Nehrebecka śpiewała na zasadzie próby, a utwór szybko zdjęto z programu. Jak zareagowała Rinn?
Włodek, ja całe życie czekałam na tę piosenkę.
Później Jan Pietrzak zaprosił Rinn do kabaretu Pod Egidą. Piosenka stała się prawdziwym hitem. Do dzisiaj wielu Polaków doskonale zna tekst i chętnie nuci pod nosem.
Źródło: Radio ZET/Bibliotekapiosenki.pl/„Motylem jestem, czyli piosenka o sobie samej” - Irena Jarocka