`

Ukryte znaczenie hitu lat 60. Długo czekano na dalszą część tej historii

2 min. czytania
28.11.2024 15:19
Obserwuj nas na Google

"Space Oddity" to jeden z największych hitów Davida Bowiego. To właśnie w tej piosence muzyk po raz pierwszy “przedstawił” nam fikcyjną postać Majora Toma, który wrócił później w kolejnych jego dziełach. Kim był zagubiony w kosmosie astronauta, którego słuchacze najpierw pokochali, by dziesięć lat później poznać bolesną prawdę o nim? Dlaczego "Space Oddity" jest dziś wyjątkową muzyczną pamiątką? Tego o utworze, który podbił końcówkę lat 60., mogliście nie wiedzieć. 

Kadr z teledysku Space Oddity
fot. Kadr z teledysku Space Oddity/YouTube

O czym jest piosenka "Space Oddity"?

"Space Oddity" Davida Bowiego to utwór o wielu symbolach, w którym cząstkę siebie odnalazło miliony słuchaczy. Jakby tego było mało to również “pamiątka” kosmicznej atmosfery przełomu lat 60. i 70., gdy USA i ZSRR ścigały się w tym, kto szybciej wyśle swoją załogę w kosmos. Piosenka została wydana na chwilę przed lądowaniem Apollo 11 na Księżycu, a że wpasowywała się w klimat, to BBC użyło jej jako podkład muzyczny podczas transmisji tego wydarzenia na żywo. 

 

Bowie, zafascynowany science fiction i psychologiczną głębią odosobnienia w kosmosie, stworzył historię fikcyjnego astronauty, Majora Toma, który podczas swojej misji traci kontakt z Ziemią. Major Tom wróci jeszcze w innych piosenkach Bowiego, jednak "Space Oddity" było hucznym początkiem jego historii. Wielu słuchaczy identyfikowało się z odosobnieniem, o którym śpiewał Bowie - ze świadomością wielkości kosmosu i świadomości swojej bezradności wobec jego ogromu. A to w tamtym okresie mocno się udzielało wszystkim, ponieważ cały świat żył “podbojami” księżyca, na których czele stały  Stany Zjednoczone i Związek Radziecki. 

Oglądaj

Kim jest Major Tom? 

Samotnie lewitujący w kosmosie Major Tom, którego poznaliśmy w "Space Oddity" długo był tajemnicą. Wielu doszukiwało się w tej piosence nawiązań do prywatnego życia Davida Bowiego, jednak na kolejną część historii o życiu tajemniczego astronauty fani muzyka musieli poczekać 10 lat. Przyszła ona w hicie "Ashes to Ashes". Razem z nią kosmiczny blask Majora Toma prysł. Bowie śpiewał: “Wiemy, że Major Tom jest ćpunem, zawieszony wysoko w niebie, sięga dna”. W 1980 roku David Bowie był na początku swojej drogi walki z uzależnieniem od kokainy, a piosenka o powstawaniu z popiołów miała być pewnym symbolem końca tej historii. 

Major Tom stał się postacią powracającą w twórczości Bowiego, dzięki temu "Space Oddity" zyskała dodatkowy wymiar jako początek muzycznego uniwersum, które Bowie rozwijał przez lata, eksplorując tematy tożsamości, technologii i egzystencji. Jak Ziggy Stardust był jedną z osobowości scenicznych Bowiego, tak Major Tom był jego lirycznym alter ego, postacią, dzięki której mógł więcej opowiedzieć o sobie. Na przestrzeni lat jednak okazało się, że z samotnym, zagubionym Majorem Tomem identyfikuje się znacznie więcej osób, niż można było się tego spodziewać. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia